Dziennik Gazeta Prawana logo

Unia: Niemcy dyskryminują Polaków

21 stycznia 2010, 15:27
Ten tekst przeczytasz w 3 minuty
Unia: Niemcy dyskryminują Polaków
Inne
Unijny Trybunał Sprawiedliwości uznał, że Niemcy dyskryminują Polaków. Sąd orzekł, że Berlin złamał unijne zasady gdy pozwolił tylko niemieckim firmom zatrudniać Polaków do prac na terenie RFN. Do tego Niemcy nie mają prawa ograniczać zatrudnienia Polaków w regionach o dużym bezrobociu.

Trybunał Sprawiedliwości UE uznał w czwartek, że Niemcy złamały unijne prawo, ograniczając jedynie do swoich firm możliwość zawierania umów z polskimi przedsiębiorstwami na wykonywanie prac na swoim terytorium. Na wniosek Komisji Europejskiej, która pozwała Niemcy do Trybunału, sędziowie uznali, że takie i nie może być uzasadnione na wspólnym unijnym rynku.

>>>Wśród bezrobotnych najwięcej jest kobiet

Chodzi o umowę niemiecko-polską z 1990 roku. Stanowi ona, że polskim pracownikom, którzy na podstawie umowy o dzieło między polskim pracodawcą i przedsiębiorstwem "drugiej strony" zostaną oddelegowani do pracy w Niemczech, będzie udzielane zezwolenie na pracę niezależnie od stanu i rozwoju sytuacji na niemieckim rynku pracy. Problem w tym, że za "drugą stronę" niemieckie władze uznawały tylko Niemcy, co . Sąd uznał, że w UE taka sytuacja nie może mieć miejsca.

"Ustanawia to dyskryminację bezpośrednią, pozostającą w sprzeczności z traktatem UE w odniesieniu do podmiotów świadczących usługi z siedzibami w państwach członkowskich innych niż Niemcy, pragnących zawrzeć umowę o dzieło z przedsiębiorstwem polskim w celu świadczenia usług w Niemczech" - głosi wyrok.

Czytaj dalej>>>

Pozew KE przeciwko Niemcom, wspierany przez Polskę, miał jeszcze jeden aspekt. Jedna z wytycznych przyjęta przez federalną agencję pracy dotycząca zatrudnienia pracowników z nowych państw członkowskich zakazuje umów o dzieło z cudzoziemcami, jeżeli praca ma być wykonywana w rejonie, gdzie średnia stopa bezrobocia w ostatnich sześciu miesiącach była wyższa przynajmniej o 30 proc. niż stopa bezrobocia w całych Niemczech. Wykaz jest aktualizowany co kwartał. Tymczasem zgodnie z polskim traktatem akcesyjnym Niemcy dotyczących czasowego przepływu pracowników w kontekście transgranicznego świadczenia usług między Niemcami a Polską od tych, które obowiązywały przed wejściem Polski do UE w 2004 r.

>>>Kaczyński dyskryminował podwładnych

KE twierdziła, że Niemcy naruszyły tę tzw. klauzulę standstill z uwagi na możliwe co kwartał rozszerzenie ograniczeń regionalnych w zakresie dostępu do rynku pracy. Unijny sąd nie podzielił jednak tego wniosku, uznając, że Niemcy miały prawo dodawać nowe rejony do wykazu miejsc, gdzie umowy o dzieło zgodnie z umową niemiecko-polską są zakazane.

"Uaktualniany co kwartał wykaz rejonów, których dotyczy zakaz, ma w tym kontekście charakter czysto deklaratywny, podczas gdy ani sytuacja prawna nie uległa pogorszeniu, ani też niemiecka praktyka administracyjna nie uległa zmianie na niekorzyść" - głosi wyrok.

Wyrok dotyczy warunków zatrudniania Polaków w Niemczech w przypadkach, których nie obejmuje generalne zamkniecie niemieckiego rynku pracy dla obywateli z nowych krajów członkowskich do roku 2011.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj