Tak się walczy z oszustami finansowymi w Chinach. Pani Wu Ying, która naciągnęła Chińczyków na równowartość 300 milionów złotych dostała dziś karę śmierci. Władze zdecydowały się taką karę wymierzyć, bo oszustów przybywa, więc trzeba ostro się było za nich wziąć
Wu Ying działała jak każdy twórca piramidy - namawiała ludzi na inwestycje, obiecując gigantyczne zyski. A obywatele Chin wierzyli 28-letniej oszustce. Tyle, że ich oszczędności zamiast na giełdę, trafiały na prywatne zachcianki kobiety. Mogła sobie nawet pozwolić na ferrari - twierdzi agencja Bloomberg.
Gdy sprawa się wydała, kobietę aresztowano. Proces był krótki, a za tak gigantyczne oszustwo mogła być tylko jedna kara - śmierć. Wyroku jeszcze nie wykonano.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl