Od stycznia 2010 r. w skład armii zawodowej ma wchodzić 100 tys. żołnierzy służby stałej i kontraktowej. W niektórych zadaniach mają ich wspomagać ochotnicy z Narodowych Sił Rezerwowych (NSR).
Dlatego Ministerstwo Obrony Narodowej (MON) przygotowało projekt rozporządzenia w sprawie określenia liczby ochotników żołnierzy rezerwy, którzy mogą być powoływani do obycia czynnej służby wojskowej pełnionej w ramach NSR. Trafił już do konsultacji społecznych.
Żołnierze NSR nie otrzymają uposażenia za pozostawanie w gotowości, ale jedynie za miesięczny okres ćwiczeń odbywający się w ciągu roku i okres czynnej służby, do której mogą być powoływani. Jeśli żołnierz NSR będzie pracownikiem, za służbę w armii otrzyma uposażenie nie niższe od pensji.
Wyniesie miesięcznie do 2,5-krotności średniej płacy. Firma otrzyma jednak tę rekompensaty, tylko jeśli udowodni, że poniosła straty z powodu nieobecności pracownika (np. zatrudniła inną osobę). W 2010 roku utrzymanie żołnierzy NSR ma kosztować ok. 171 mln zł.
Więcej informacji: Zabraknie ochotników do armii
p
Dziennikarz z wykształcenia prawnik, ukończył też studia podyplomowe na Uniwersytecie Warszawskim z zakresu Prawa Europejskiego. Zanim trafił do redakcji kilka lat pracował w administracji rządowej w tym Rządowym Centrum Legislacji i Ministerstwie Obrony Narodowej. Od 2003 r. jest członkiem Polskiego Towarzystwa Legislacji. W redakcji pisze o problemach dotyczących żołnierzy zawodowych i rezerwistów. Na bieżąco monitoruje również kwestie związane z zatrudnieniem i wynagrodzeniem nauczycieli. Porusza też problemy samorządów dotyczące stosowania przepisów oświatowych. W zakresie swoich obowiązków ma również zatrudnienie i płace w całej administracji publicznej.
