Dziennik Gazeta Prawana logo

Tak polski tata nie płaci alimentów. Rekordzista z Podkarpacia zalega na ponad pół miliona!

5 maja 2016, 06:15
Ten tekst przeczytasz w 3 minuty
Banknoty 50 złotych
Banknoty 50 złotych/Shutterstock
Dłużnicy alimentacyjni w Polsce są winni swoim dzieciom 9,7 miliarda złotych, a w bazie danych Krajowego Rejestru Długów znajduje się już ponad 300 tysięcy rodziców, którzy nie płacą na swoje dzieci. Średnie zadłużenie przekracza 32 tysiące złotych. Rekordzista zalega swoim dzieciom na kwotę ponad pół miliona złotych.

Od 1 lipca ubiegłego roku, czyli od momentu wejścia w życie nowelizacji Kodeksu karnego obligującej gminy do dopisywania dłużników alimentacyjnych do wszystkich biur informacji gospodarczej, kwota zobowiązań alimentacyjnych rośnie lawinowo. Łączne zadłużenie alimentacyjne w Biurze Informacji Gospodarczej KRD wzrosło w tym okresie o 4,6 miliarda złotych, czyli o ponad 90 procent - informuje Krajowy Rejestr Długów.

- podkreśla, cytowany w komunikacie, prezes Zarządu Krajowego Rejestru Długów, Adam Łącki.

37 tysięcy złotych na dziecko

Według danych KRD najczęściej na swoje potomstwo nie płacą rodzice pomiędzy 36. a 45. rokiem życia - to ponad 37 procent wszystkich dłużników alimentacyjnych. Statystycznie największe zobowiązania z tytułu niezapłaconych alimentów mają matki i ojcowie w wieku od 46 do 55 lat, a średni dług w tej kategorii wiekowej wynosi niemal 37 tysięcy złotych - zaznacza KRD.

Z największą liczbą osób z zadłużeniem alimentacyjnym boryka się województwo śląskie. Alimentów nie płaci ponad 36 tysięcy Ślązaków. Łączna wartość ich długów przekracza 1,1 miliarda złotych. Statystyczny dłużnik ze Śląska ma do oddania swoim dzieciom średnio 30 tysięcy złotych.

Jeśli chodzi o zaległości alimentacyjne w stosunku do liczby mieszkańców, najlepiej jest w Małopolsce, gdzie alimentów nie płaci 4 na 1000 mieszkańców. Najgorsza sytuacja panuje w województwie lubuskim, zachodniopomorskim i warmińsko-mazurskim, gdzie na tysiąc mieszkańców przypada od 11 do 12 dłużników alimentacyjnych. Rekordzistą wciąż pozostaje 46-letni mieszkaniec Podkarpacia, który swoim dzieciom ma do oddania ponad pół miliona złotych.

KRD zwraca też uwagę, że choć do końca 2015 roku gminy miały obowiązek przekazania danych na temat zadłużenia alimentacyjnego do biur informacji gospodarczej, wciąż jednak nie wszystkie samorządy wywiązały się z tego wymogu.

Stracisz prawo jazdy, trafisz do więzienia

- wyjaśnia, cytowany w komunikacie, Łącki.

KRD przypomina także, że z możliwości wpisania dłużników alimentacyjnych do baz danych biur informacji gospodarczej mogą skorzystać nie tylko gminy, ale też i osoby fizyczne. Zwraca również uwagę, że powództwo jest zwolnione z opłaty sądowej, a przy egzekwowaniu środków osoby poszkodowane korzystają z pierwszeństwa w zaspokojeniu przed m.in. należnościami publiczno-skarbowymi, natomiast sami dłużnicy mogą stracić prawo jazdy, a nawet trafić na dwa lata do więzienia.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj