"W tym tygodniu rynek analizuje zestaw wyraźnie niejednoznacznych sygnałów. Korzystniejsze perspektywy dla saudyjskiego eksportu są równoważone przez doniesienia o kolejnym amerykańskim lotniskowcu zmierzającym w stronę Zatoki Perskiej oraz decyzję Chin o ograniczeniu eksportu produktów rafinacji ropy” - ocenił główny analityk KCM Trade, Tim Waterer.
Trump rozważa wznowienie ataków na Iran
Podczas poprzedniej sesji ceny wzrosły po tym, jak agencja Reutera poinformowała, że chińskie rafinerie wstrzymały eksport produktów naftowych na październik, gdyż Pekin dąży do zachowania krajowych zapasów.
"Wall Street Journal" doniósł, że USA wysyłają na Bliski Wschód trzeci lotniskowiec oraz dodatkowe siły liczące nawet 10 tys. żołnierzy, podczas gdy prezydent Donald Trump rozważał wznowienie ataków na Iran po amerykańskich wyborach środka kadencji.
Kwestią budzącą bardziej bezpośrednie obawy jest dostępność i transport ropy oraz produktów rafinacji z Bliskiego Wschodu do reszty świata. Rynek coraz częściej uwzględnia w wycenach scenariusz, w którym łańcuchy dostaw pozostaną narażone na zakłócenia przez dłuższy czas" - powiedziała Priyanka Sachdeva, szefowa działu analiz rynkowych w firmie Phillip Nova.
Kraje UE dysponują awaryjnymi zapasami ropy i paliw
Przedstawiciel USA ds. handlu Jamieson Greer powiedział w czwartek, że Europa jest gotowa do współpracy nad zwiększeniem ilości oleju napędowego dostępnego na rynku.
Źródło poinformowało agencję Reuters, że USA zwróciły się do UE z prośbą o uwolnienie 120 milionów baryłek oleju napędowego w ciągu najbliższych sześciu miesięcy. Kraje UE dysponują awaryjnymi zapasami ropy i paliw o łącznej wielkości blisko 109 milionów ton.
Presja wywierana przez USA na kraje UE w kwestii uwolnienia zapasów ropy również przyczynia się do hamowania wzrostu cen - powiedział Mukesh Sahdev, główny analityk rynku ropy w firmie XAnalysts.
Michał Ignasiewicz, dziennikarz, redaktor Dziennik.pl. Warszawiak, po dwóch szkołach Mistrzostwa Sportowego. Siatkarzem nie został, bo zabrakło mu wzrostu, w piłce nożnej nie zrobił kariery, bo byli lepsi. Ale do trzech razy sztuka, więc spełnia się w roli dziennikarza sportowego. Zaczynał gdy miał 20 lat w Super Expressie. Później był m.in. Przegląd Sportowy, Dziennik, Futbol News. Fan futbolu nie tylko tego na poziomie Ligi Mistrzów. Po pracy sam zasiada na ławce trenerskiej i prowadzi swoją piłkarską drużynę. Ukończył Wyższą Szkołę Dziennikarską im. Melchiora Wańkowicza i Akademię im. Aleksandra Gieysztora w Pułtusku.
