Zmutowana żywność zalewa polski rynek
Prezydent zawetował wczoraj ustawę o nasiennictwie, która wprowadzała zakaz handlu nasionami genetycznie zmodyfikowanymi oraz rejestracji roślin genetycznie zmodyfikowanych. Bronisław Komorowski podkreślał, że jest to sprzeczne z prawem wspólnotowym.
- SLD i Zieloni dziękują prezydentowi za weto ws. GMO
- Sawicki zaskoczony wetem do ustawy o nasiennictwie
- Weto prezydenta w sprawie kontrowersyjnej ustawy
- Szef PiS radzi prezydentowi, co powinien zrobić z ustawą
- Politycy straszą GMO
- Wołowina rarytasem? Nie stać nas na mięso
- Pij mleko, najlepiej wypromowany produkt
- Chiny nie boją się GMO
- Ważne słowa ministra o żywności modyfikowanej genetycznie
- Ofensywa ekologów w Brukseli. Polska oberwie najmocniej
- Matura bez bólu >>
Pogoda
POLSKA
Sobota 2012-05-26

temp. min 3°C max. 24°C
opady:
śladowe opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
Ustawa nie regulowała jednak kwestii upraw genetycznie zmodyfikowanych i zakazu produkcji z nich żywności. A właśnie te przepisy są nam obecnie najbardziej potrzebne. Ich wprowadzenia wymaga od nas UE.
Na razie nie ma zakazu
Według obecnie obowiązującego prawa w Polsce panuje genetyczny chaos. Nie można bowiem kupować i sprzedawać materiału siewnego GM. – Nie ma natomiast zakazu przywozu do Polski nasion GM z innych krajów UE, jak również zakazu uprawy roślin GM. Jednak to ma miejsce bez żadnej kontroli – tłumaczy Tomasz Twardowski z Instytutu Chemii Bioorganicznej Polskiej Akademii Nauk, wiceprezes Polskiej Federacji Biotechnologii. Dodaje, że za brak regulacji grożą nam dotkliwe kary finansowe.
Genetycznie zmodyfikowane produkty z całego świata trafiają do Polski i na nasze stoły.
Oficjalnie na naszych polach na razie uprawiana jest jedynie genetycznie zmodyfikowana kukurydza. Polski Związek Hodowców Kukurydzy szacował dwa lata temu, że jej uprawa sięgała 3000 ha. Dziś może być wielokrotnie więcej. Trudno jednak wskazać dokładnie ile, bo nikt tego nie rejestruje. Inne produkty tego typu sprowadza się jednak masowo do naszego kraju. – Śruta sojowa produkowana z nasion GM jest na przykład podstawą pasz zwierzęcych. Rocznie importuje się jej do naszego kraju 2 mln ton – mówi Tomasz Twardowski.
Trudno dokładnie określić, które towary znajdujące się na sklepowych półkach zawierają w sobie zmodyfikowane genetycznie składniki. Obowiązek ich znakowania pojawia się w momencie, gdy ich udział w całości wyrobu przekroczy 0,9 proc. – Szacuje się więc, że nawet 70 proc. dostępnych produktów zawiera genetycznie zmodyfikowane dodatki, jak białka sojowe czy mąka kukurydziana. Obecnie tylko jeden produkt dostępny w marketach jest oznaczony jako genetycznie zmodyfikowany. Jest nim olej sojowy – zauważa Tomasz Twardowski.
GMO jest tańsze
Podobnie jest w przypadku odzieży produkowanej z bawełny, która w 70 proc. jest genetycznie zmodyfikowana. Taką produkują Chiny, Pakistan i Indie.
Czy trzeba więc zakazywać GMO? Jego przeciwnicy, czyli ekolodzy, twierdzą, że spożywanie takiej żywności powoduje nowotwory i ułomności wśród potomstwa. Zwolennicy odpowiadają, że nie ma żadnych naukowo potwierdzonych badań na ten temat.
Do tego uprawa z genetycznie zmodyfikowanych nasion jest tańsza. – Dają one mniejsze straty, czyli są bardziej produktywne, a niektóre uprawy, jak na przykład kukurydzy, wymagają oprysków tylko jednym środkiem – wyjaśnia Izabela Dąbrowska-Kasiewicz, analityk rynku zbóż i środków produkcji w BGŻ. Dlatego, jak zauważa, wprowadzanie jakichkolwiek ograniczeń w GMO może być szkodliwe nie tylko dla producentów z sektora rolno-spożywczego, lecz także dla konsumentów, którym przyjdzie płacić za żywność więcej. Zakaz stosowania pasz GM spowodowałby wzrost cen mięsa wieprzowego, wołowego i drobiowego.






![[Aktualizacja] Katastrofa w tunelu. Oto zdjęcia rozbitego autokaru](http://2.s.dziennik.pl/pliki/3217000/3217477-wypadek-autokaru-w-szwajcarii-200-150.jpg)







































~olmaria72011-09-02 22:16
Andrzeju - doucz się, czym jest żywność zmodyfikowana!
~olmaria72011-09-02 22:15
zawetowana ustawa ale nie całkowicie dokładnie - to akurat własnie "po polsku" - niby załatwione a woła...
~tlen392011-08-27 23:47
darwin ale teoria
~Jarek Kaczor2011-08-25 12:00
A ja dziś kupiłem chipsy z biedronki . Miały być ziemniaczane a w srodku były kukurydziane . Czy to jest to GMO?
~wolny głos2011-08-25 11:36
jakiś cwaniak napisał tutaj że GMO mamy od setek lat , i oczywiscie kłamie i manimupulje, poniewaz niech mi pokaze roslinke wychodowana razem z genem ludzkim psim kocim czy banana z genem kartofla aA TO WLASNIE JEST GMO , takie dobre te pomidorki ze nawet robal tego nie tknie bo mu sie zygac nie che nawet po tym wiec sam se żryj pacanie, pomidora bez smaku ktory dojrzewa zielony w transporcie , cytrynke i wiele innych wspanialych osiagniec debilknych naukowcow ktorzy wszystko chcą poprawiac a tak naprawde chodzi o kase , taniej , wiecej i bez szkodnikow kteore tego nawet ruszyc nie chca. A może tak szanowny pacanku promowac małe gospodarstwa a nei molochu MACdenatha zwanego macdonaldem i innych ktorzy sieja jak w kołchozach na pół kraju a kase zgarnie jeden cwaniaczek, pomysl zanim klepniesz kolejna oswieconą bzdurę.
~R.Zaleski2011-08-25 10:41
Do komentujących GMO - analfabetów.
GMO liczy sobie kilkanascie lat. PiS i SLD są i były mu przeciwne za jest PO i PSL. Bardzo wiele obiektywnych informacji jest w internecie i na Facebooku. Najpierw czytajcie, potem piszcie.
~Anna2011-08-25 10:38
Bez konsultacji z nauka, spoleczenstwem sprowadza sie tony produktow GMO do Polski. . Tak tylko postepuje sie niestety w Polsce.
~marmara2011-08-25 10:32
Nasuwa sie wniosek że lobby GMO może w RP b. wiele i nasi władcy chodzą na ich pasku! Osobiscie chcę wiedzieć co jem i to jest "psi obowiązek" naszego Państwa, aby nam (podatnikom) zapewniło rzetelną informację na ten temat!
~Edek2011-08-25 10:15
Wypowiedz z godz.9.49 to propaganda najważniejsza.
~Darwin2011-08-25 09:49
Cała żywność jest już GMO od 10 tys. lat.
Wszystkie uprawy pochodzą z odmian, które przez wieki byłu genetycznie modyfikowane przez rolników poprzez dobór sztuczny - czyli wybieranie do dalszego siewu odmian mających cechy "sprzedażne". Eufemistycznie nazywa się takie owoce na przykład "ogrodowymi".
Zmieniła się tylko technika. Dawniej można było mieć piękne jabłko, ale bez smaku. Teraz będzie się miało piękne jabłko, smaczne i tańsze.
Przypomnę też, że odmiany dzikie (czyli "naturalne) mają bardzo często zawartość substancji szkodliwych lub trujących (samoobrona przed roślinożercami), a odmiany współczesne tego nie mają.
Generalnie z naturą trzeba uważać, bo to środowisko ciągłej walki między gatunkami - niebezpieczne. Stąd ten dzisiejszy pęd do "naturalności" można nazwać tylko głupią modą. I jak jeszcze politycy i lud w to wchodzi... brrr
Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!