Bank Światowy gani nas za podatki
175 godzin w ciągu roku - tyle czasu poświęca przeciętny przedsiębiorca w Polsce na wypełnianie deklaracji podatkowych. Średnio 43 razy w roku płaci - bezpośrednio lub pośrednio - podatek, który stanowi aż 40 proc. jego dochodu. To tylko kilka liczb z raportu Banku Światowego, który porównuje najbardziej nieprzyjazne podatkowo kraje.
Według Banku Światowego, który przygotował ten raport razem z firmą PriceWaterhouseCoopers, Polska jest na szarym końcu tzw. rankingu przyjazności podatkowej. Zajmujemy tam dopiero 71 miejsce.
Daleko przed nami jest większość krajów Europy Zachodniej. Najlepiej wśród Europejczyków wypadli Irlandczycy (2. miejsce). Najbardziej nieprzyjazne systemy podatkowe w Europie ma Ukraina i Białoruś.
Choć w Polsce obowiązuje 19-procentowy CIT, polski przedsiębiorca oddaje państwu 38,4 proc. swoich dochodów. W różny sposób: w akcyzach, licencjach, opłatach sądowych i skarbowych itp.
Średnio, w ciągu roku, firma musi uiścić naszemu fiskusowi 43 rodzaje należności. Dla porównania - w Szwecji jest pięć takich płatności, a w Irlandii - osiem.
Za najbardziej przyjazne podatkowo państwo na świecie raport uznał Malediwy - wyspiarski kraj na Oceanie Indyjskim.









































Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!