Nie było to jednak łatwe. Marek Mazur cieszył się bowiem poparciem części Rady Nadzorczej oraz związków zawodowych LOT-u. Przedstawiciele tych ostatnich pikietowali wczoraj w obronie prezesa przed resortem skarbu, a dziś w siedzibie spółki. Pikiety jednak nic nie dały. Mazur został odwołany.

W Radzie Nadzorczej Mazura popierali przedstawiciele upadłej firmy Swiss Air - szwajcarskiego bankruta, który był niegdyś udziałowcem LOT-u. To oni 13 lutego tego roku doprowadzili do wybrania Mazura na prezesa spółki. Skarb Państwa, którego przedstawiciele również zasiadają w Radzie Nadzorczej, stanowczo się temu sprzeciwiał. Na stanowisku prezesa widział raczej Tomasza Dębskiego - byłego p.o. prezesa PLL LOT.

8 marca Marek Mazur został przez Radę Nadzorczą zawieszony w obowiązkach prezesa PLL LOT (formalnie był jeszcze prezesem). Wtedy w spółce rozgorzała wojna o to stanowisko.