Według informacji DZIENNIKA wrocławski finansista zamierza wystawić na sprzedaż akcje Getinu pod koniec roku. Czarnecki ani nie zaprzecza, ani nie potwierdza tych informacji. "Bez komentarza" - usłyszeliśmy, gdy zapytaliśmy go o plany sprzedaży holdingu. Czarnecki kontroluje 51,25 proc. kapitału akcyjnego Getinu.

Na rynku pakiet jest wart nieco ponad 4,5 mld zł. Jednak w opinii analityków inwestor, który zechce przejąć udziały Czarneckiego, będzie musiał zapłacić znacznie więcej. "Zależy od tego, jaki pakiet akcji zdecyduje się sprzedać Leszek Czarnecki. Jeżeli odda wszystko, do ceny trzeba doliczyć premię za przejęcie" - ocenia Marcin Materna, analityk Millennium DM.

Dlaczego wrocławski biznesmen chce pozbyć się Getinu? Czarnecki od dawna nie ukrywał, że prędzej czy później sprzeda swoje udziały. Jak przyznaje jeden z bankowców dobrze znający biznesmena, najlepiej wychodzić z interesu, gdy ten świetnie funkcjonuje. "Być może Czarnecki zechce powtórzyć manewr, jaki przećwiczył już w przypadku Europejskiego Funduszu Leasingowego" - dodaje Materna. W 2001 r. Czarnecki za 960 mln zł sprzedał francuskiemu Credit Agricole większościowy pakiet akcji EFL, największej wtedy spółki leasingowej w Polsce stojącej u szczytu powodzenia.

Dodatkowym powodem sprzedaży ma też być fakt, że ostatnio biznesmena bardziej zajmuje branża budowlana niż finanse. Czarnecki jest właścicielem spółki deweloperskiej LC Corp. W przyszłym miesiącu odda ona do użytku największe centrum handlowe w stolicy Dolnego Śląska, Arkady Wrocławskie wybudowane za 100 mln euro. W tym roku spółka Czarneckiego rozpocznie również we Wrocławiu budowę najwyższego budynku mieszkalnego w Polsce, Sky Tower. "Wszystko wskazuje na to, że teraz priorytetem Czarneckiego jest stworzenie grupy dewelopersko-budowlanej" - twierdzi Materna.