"Zarabiam w sumie około 20 tys. zł brutto". Życie w ciągu dyżurowym, czyli szczerze o lekarskich pieniądzach

| Aktualizacja:

Zarabiam w sumie około 20 tys. zł brutto. Obok etatu biorę udział w badaniach klinicznych, prowadzę szkolenia i wykłady. Pracuję 290–300 godzin miesięcznie – mówi lekarz z warszawskiego szpitala. 

wróć do artykułu
  • ~Zenon
    (2018-01-10 19:46)
    MAJA TUPET ! W TYM KRAJU DZIECI NIE MAJĄ CO JEŚĆ ! OPAMIETAJCIE SIĘ.
  • ~Grisha
    (2018-01-09 18:29)
    Niech sobie odpocznie, smoga, choroby, wirusy, zarazki. Za 5000 zł można także godnie żyć, a jak sobie jeszcze w sobotę lub niedzielę dorobi 4000 zł to już będzie lepiej niż dobrze. Można? Można!!!
  • ~Ala
    (2018-01-10 19:42)
    Pracują ???? Na dyżurach?? Chyba tylko nieobeznany z tematem uwierzy. 100 pln za godzinę spania to tylko w polskim systemie.
  • ~Prosty człowiek.
    (2018-01-08 13:36)
    Lekarz który robi około 300 godz miesięcznie nigdy nie powinien zostać lekarzem .On zagraża życiu pacjenta. Jego chora ambicja. Powinien się leczyć. Pozdrawiam
  • ~hanka
    (2018-01-08 14:06)
    mój syn zarobił 3tyś. zł. a zrobił 320 godzin. Ktoś pewnie powie to trzeba było się uczyć. Ano się uczył, tylko sierota jest i daje się wykorzystywać zachłannym pracodawcom. Niestety. Ale czy to znaczy, że ma mieć zarobki siedmiokrotnie niższe :((
  • ~Bartolomeo
    (2018-01-11 08:20)
    Z tego wywiadu wynika jedno - zwykła pazerność lekarzy blokuje jakiekolwiek reformy.
  • ~obiekt
    (2018-01-13 14:42)
    może powinni im zabronić spać po nocach to ta praca by wyglądałą normalnie. Jak lekarz ma noc to pielęgniarka boli się go obudzić jak pacjent potrzebuje, dopiero rano przychodzi. Tak wygląda dyżur czyli 8 godz snu ( nie dptyczy SOR gdzie rzeczywiście cała noc czasm nie śpią)
  • ~Gosc.
    (2018-01-14 17:01)
    20 tys miesiecznie bo za mniej lepsza kasta nie moze, no chyba ze na prowincji
  • ~Taki sobie 67 lekarz
    (2018-01-11 08:58)
    Przepracowałem 130 lat kodeksowych i pracuje dalej,ludzie tak długo nie żyją i co i g....,lat mam wiele,umrę szybko,pewnie na drzewie w śliski dzień,jadąc lub wracając z pracy,dzień kodeksowy to 8 godzin,a mój " cmentarzyk" jest naprawdę niewielki.Na urlopie nie byłem kilkadziesiąt lat ,z różnych powodów .Stworzył to system który też upadnie.Wiem że są podobni do mnie,ale już umarła.
  • ~Irena51
    (2018-01-10 20:36)
    A moja córka lekarka przepracowala 570 godzin w grudniu, 19 tyś brutto. Będzie jeszcze brać jakieś nowe dyżury. Mówi ze 700 h pociągnie.
  • ~pacjent
    (2018-05-26 04:14)
    Biedni lekarze.. tyle godzin muszą pracować!!! Nikt uczciwie pracując nie da rady pracować 300 godz. w miesiącu !!!! Prawda jest taka że lekarze z powołania musieli wyjechać z Polski aby dostać godziwe warunki zatrudnienia. W Polsce pierwszeństwo mają dzieci ordynatorów,i innych pociotków. Ze szpitali zrobili sobie prywatny folwark.... aby dostać się na oddział trzeba u ordynatora odbyć prywatnie minimum 4 wizyty 200-300 zł każda!! ( 15 min) np. Szpital w Kluczborku oddział laryngologia tata ordynator & syn , na 12m2 i 3 łóżkach było troje dzieci i troje dorosłych, z czego opiekunowie spali razem z dziećmi na łóżkach i po jedzenie trzeba było chodzić na miasto,tv w sali płatna! ale paragonu automat nie drukował. Potencjalnych klientów przyjmują prywatnie w domu za pieniążki, ale najbardziej kosztowna część leczenia,zabiegów odbywa się na koszt podatnika! Domyślam się że taki sam schemat jest w całym kraju. Czyste pieniążki kasują lekarze prywatnie do kieszonki,a jak się zaczynają prawdziwe koszta leczenia to płaci NFZ! czyli my wszyscy! Po 18 latach pracy i odprowadzania wszystkich danin do państwa,trafiając na 3 dni do szpitala z 8 letnią córką musieliśmy spać na jednym łóżku,i składać się z innymi pacjentami na prąd do tv, bo kącika zabaw dla dzieci na oddziale też nie było. A lekarzom każda ilość kasy mało 20tys/mc to co na papierze ,i 2 razy tyle za prywatne wizyty! Nie da się dobrze pracować ,pracując w kilku miejscach na raz 300h/mc
  • ~edek
    (2018-01-15 16:56)
    Studia medyczne powinny byc platne w 100%.Skonczyc z ta fikcja.Same korzysci :pierwsze poprawi sie etos pracy lekarza czy pielegniarki.Do zawodu beda trafiac ludzi najlepsi z powolaniem a nie z przypadku.Stworzyc dla najlepszych caly system stypendiow ktore bylyby umarzane po odpracowaniu 10 lat w Polsce.Jezeli chcesz wyjezdzac zwrot w 100 %. Sredni koszt studiow medycznych w USA czy Kanadzie to okolo 300 000$.Co drugi absolwent ma dlug po skonczeniu rzedu 200 000 $.Srednia placa rezydenta to okolo 50000$.Jak idzie sie na swoje to owszem zarabia sie (lekarz rodzinny) okolo 300 000$,ale z tego trzeba oplacic lokal,wynajecie sprzetu ,pilegniarke,recepcjonistke.I okolo 10000 pacjentow.Lekarz robi wszystko od zastrzykow po podstawowe badania ginekologiczne u kobiet.Po odjeciu kosztow nie jest tak rozowo patrzac na naklad pracy jaka sie wykonuje.W Polsce pan doktor daje tylko siebie i nic wiecej.Same wymagania.Jakosc uslug tez zostawia wiele do zyczenia (sa oczywiscie wyjatki)Dlatego jeki o malych zarobkach to sa jeki ludzi chciwych pazernych nienazartych.Judymow juz nie ma ale jest cos takiego jak ludzka przyzwoitosc.
  • ~Grze
    (2018-01-12 15:14)
    "Ile pan zarabia? Na etat? Około 5 tys. zł brutto. Czyli niewiele ponad 4 tys. zł do ręki." Przecież to niemożliwe! Gdzie składka emerytalna, składka chorobowa?

Może zainteresować Cię też: