Zaharowani, czyli śmierć przy biurku

| Aktualizacja:

Od świtu do nocy. Na dwóch zmianach, biorąc nadgodziny i dodatkowe zlecenia. Żeby spłacić kredyt, żeby dorobić, żeby w końcu nie wypaść z obiegu. Pracujemy do granic wytrzymałości. Bo chcemy.

wróć do artykułu
  • ~toj
    (2016-08-28 09:57)
    a jakie wyjście maja ludzie gdy w przypływie swojej wspaniałomyślności Pan i władca czyli pracodawca w RP za zgodą kolejnych ekip rządzących w tym PO która 8 lat rujnowała nasze kieszenie a nabijała swoje , da nam zarobić AŻ 1300 zł na rękę . A to starcza za przeproszeniem jak mieliśmy się okazję przekonać na kolacyjkę dla hrabiego od spraw wszystkich ,bo na pewno nie na utrzymanie rodziny . Czyli haruj i haruj
  • ~Anka strach się bać życ w Polsce
    (2016-08-28 10:01)
    tak, to jest własne ten kraj, który ma własnych obywateli za parobków, a gdy parobki pójdą już na emeryturę, to stanowią ciężar dla budżetu.
  • ~ala
    (2016-08-28 10:03)
    A POD SPODEM LINK DO ART. "POLACY NIE CHCA ISC NA EMERYTURE CHCA PRACOWAC DLUZEJ". Uprwiacie bezmyslne koniunkturalne dziennikarstwo. Niedostrzegacie nawet ze dwa kolejne zdania waszych redaktorzyn wzajemnie sa sprzeczne. takie dziennikarstw, taka praca wiec nie ma sie dziwic ze wszyscy zacharowani w tym balaganie
  • ~olo
    (2016-08-28 10:05)
    dawno pisalem, trzeba usiasc i zrobic bilans, zysku i strat, co sie oplaca, praca w kieracie przez 2 -3 lata i potem kasa duza odlozona na pol roku lezenia w hamaku na wlasnej wyspie, czy oranie w kieracie za grosze z z nadzieja na podwyzke 1000 zl, he,he bo kiedys bedzie ? czyz nie ? zludzenia sa zludne, czas na realizm
  • ~Maja
    (2016-08-28 10:12)
    To nie grozi zaKODowanym lemingom i tzw artystom III RP jak Janda, która za Komora dostawała ronicznie 1,5 mln zł, Karolak, który dostawał na swój teatr kasę od Komora i wielu innych.
  • ~Demaskator
    (2016-08-28 10:14)
    Obecne formy zatrudnienia powinny się zmienić. Śmieciówki zostały wprowadzone kiedy koniunktura się pogorszyła. Teraz jest odwrotnie a śmieciówki nadal są. Trzeba dać wszystkim jedną umowę o pracę.
  • ~wyzysk czlowieka
    (2016-08-28 10:29)
    Macie ten swoj zgnily upragniony Kapitalizm.
  • ~olo
    (2016-08-28 10:32)
    pani psycholog, kiedy tak pracujemy,ze cierpia nasze relacje rodzinne i kolezenskie, czyli nie mamy czasu na wodke z kumplami i spacerek po parku z ona i dziecmi ?? to mit medialny !!! brednia !!! rodzina bywa szczesliwa,nikt nie cierpi, maz w pracy 15 godzin, przychodzi ,pije piwo i pada do rana, zona szczesliwa, ze go nie ma w domu, byle duzo kasy przynosli, a on zadowolony, ze nie musi zajmowac sie bachorami i wszyscy sa zadowoleni, wiec gdzie to cierpienie w typowym malzenstwie "inwestujacym" ??
  • ~Toudi
    (2016-08-28 10:42)
    Polska to nie jest kraj Polaków. Z autopsji - pracuj w nienormowanym czasie pracy od godz.6 rano do 22 wieczorem, czyli musze być dyspozycyjny od ok.4.10 rano do ok.23 wieczorem, ale płacą mi jedynie za 8 godzin. Pracuje 31 dni w miesiącu, w oparciu o umowę o prace, ale pracodawca rozlicza mnie godzinowo jak na śmieciówce. Nikt mi nie płaci 50% więcej za soboty, czy 100% więcej za niedziele... Nie ma żadnych dodatków za pranie własnej odzieży itp. Dodatkowo potrafią okradać na godzinówkach samowolnie zmieniając stawki podstawowe... Taki polski standard (kraina bezkarności dla pospolitych złodziei). Co ciekawe pracuje obecnie jako podwykonawca usługi w firmie zewnętrznej i zaobserwowałem jeszcze ciekawsze zjawisko. Firma cierpiała na brak ludzi. Targowała si z Polakami o 8/9 zł netto na godzine. Nawet jak obiecała, to wypłacała nie za 168 godzin, lecz (jak mówiły mi dziewczyny) za 225 godzin/m-c. Ludzie zaczeli odchodzić i...pracodawca ściągnął Ukraińców (obsługa klienta/sprzedaż) z których połowa nie tylko nie mówi po polsku, ale nawet nie rozumie j.polskiego za 10 zł netto/godz. Tylko czekać kiedy ten system padnie i zrobi si prawdziwy cyrk.
  • ~j100dulski
    (2016-08-28 10:49)
    Skoro znaczący odsetek wykształconych, w sile wieku, pracuje tak bardzo, to gospodarcze prosperity powinno napędzać Polskę z siłą wodospadu. Woda jest, spadu nie ma. Gdzie tkwi błąd ?
  • ~Ciekawski
    (2016-08-28 10:52)
    Czy KUHWA z HATUSZA też tak pracuje, że aż dorobiła się kamienicy i grubego konta przez kilka lat?
  • ~berek
    (2016-08-28 10:57)
    zaradnosc polega na tym, aby nie pracowac i zyc w luksusie -z dochodow, na gieldzie, z patentow, z wynalazkow - Praca to jest spadek niewolnictwa - musisz robic -aby splacic przede wszystkim dlugi, wyzywic dzieci, na ktore nie stac, konkurowac w koltunskom srodowisku. Robic aby umrzec ? 12 godzin ? buaaaahahahahahahaha.
  • ~olo
    (2016-08-28 11:32)
    niedouki, po tygodniu niespania nie spi sie juz wcale i nadal mozna pracowac, nie kazdy potrafi leczyc zburzenia snu, z tym nie chodzi sie do psychologa, to prawda,ze czlowiek tzw pracoholik/wewnatrzsterowny nie potrzebuje szefa, kierownika, a jeszcze takiego co sie placze i podkresla,ze on tu rzadzi,a nic nie umie, bo przeszkadza w robocie tylko, to prawda,ze pracus po tygodniu urlopu na bezludnej wyspie juz kombinuje,jak zbudowac tratwe ,he,he
  • ~olo
    (2016-08-28 11:39)
    pracoholik dziala w odcieciu od wlasnych emiocji ? buahaha, a do czego sa potrzebne emocje ??? do terapii dla frajerow !!! bo w pracy nie ma potrzeby emocji, nie kazdy pracuje w kabarecie !! ale w terapii ? noo... panie Janku, to co pan teraz CZUJE ? zlosc? smutek ? prosze nam tu powiedziec, nazwac to uczucie ! jak sie pan tak zaglebi w sobie... nooo... chyba czuje zlosc, brawo, brawo panie Janku, skontakowal sie pan ze swoim wnetrzem,uczuciem, przeciez to jest tandeta dla frajerow, te "emocje" w mediach tez
  • ~olo
    (2016-08-28 11:48)
    emocje sluza do zabawy w terapii nerwic,tylko a ile pracoholikow ma nerwice ? bo ma prace do ktorej sie nie nadaje z braku kwalifikacji ? no ? kto leczy zaburzenia snu,zmeczenie rozmowami o milosci, tatusiu czy innych bzdetach ? oszusci !
  • ~olo
    (2016-08-28 11:51)
    najlepiej jak panienki od terapii nerwic dla kucharek i podobnych zostana na tym poziomie, i nie terapeutyzuja dyrektorow i prezesow, co chca sie wyspac i odpoczac, he,he i nie czytaja Harleqinow
  • ~!!!!!!!
    (2016-08-28 12:21)
    DOBIĆ !!!! I zatrudnić następnego wg peło dyrektywy.....
  • ~Ewa Zaborska-Pracz
    (2016-08-28 12:39)
    spirala upadku i smierci ? z punktu widzenia pracodawcy tzw "pracoholik" jest pierwsza osoba do zwolnienia. Poprostu chodzi o efektywnosc pracy, ktora na wskutek naturalnego zmeczenia spada co godzine o polowe. Pracoholik nie wykonuje optymalnie zadanej pracy w okreslonym czasie, dlatego jest gotow pracowac za darmo w bezplatnych nadgodzinach, aby sie wyrobic.Poplenia przy tym tyle bledow, zuzywa tyle energii /komputery, prad, powierzchnie / w firmie, ze staje sie produktem przynoszacym straty, przychodza do pracy chorzy, korzystaja coraz czesciej ze zwolnien lekarksich. Szcegolnie paradoksalne i niebezpieczne, gdy chodzi, o lekarzy, sumie odpowiedzialnych za zdrowie innych - ale sami wpadajacych w spirale zmeczenia, bledow i cywilnych procesow. Kto z czystym sumieniem odwazy sie powiedzic szefowi o 15 ide domu, jest pracownikiem wydajnym, szanujacym swoj wysilek i szef to ceni. Reszta to wpolczesni niewolnicy.
  • ~olo
    (2016-08-28 12:55)
    pracoholik pracuje dokladnie, efektywnie i nie robi bledow, bledy robi kiepski pracownik, ktory siedzi po godzinach bo ma klopoty z wykonywaniem pracy, jest powolny, nowy, albo niedouczony, i ciagle sie pyta jak to robic, bo ...slabo mu idzie,a pracoholik lubi prace , i nie musi nic udowadniac,nikomu
  • ~olo
    (2016-08-28 12:59)
    pracoholik potrafi sobie zorganizowac prace, funkcjonalnie, efektywnie, o ile mu szef nie przszkadza,czasami normalny szef mowi, to ja ide, nie beda panu prszeszkadzal, he,he i sluszna decyzja, buahaha, a tematy chorych zaleznosci i nauki asertwynosci dla kucharek to inny poziom,

Może zainteresować Cię też: