Załączając gratulacje dla Olgi Tokarczuk, której Szwedzka Akademia przyznała literackiego Nobla za rok 2018, minister finansów Jerzy Kwieciński ogłosił w czwartek decyzję o zaniechaniu poboru podatku PIT od przychodów związanych z Nagrodą Nobla.

Wartość Nagrody Nobla w każdej dziedzinie to 9 mln koron (ok. 780 tys. euro, czyli ponad 3 mln 370 tys. zł).

Jest to absolutnie wyjątkowa nagroda i wyjątkowy sukces, który ma bezcenne znaczenie dla promocji naszego kraju na całym świecie – powiedział PAP rzecznik resortu finansów. - Zresztą nie jest to pierwsza taka sytuacja – zauważył.

Przypomniał, że stosowne przepisy, zaproponowane przez ówczesnego ministra finansów, sprawiły, że podatku od tej nagrody nie musiała również odprowadzać Wisława Szymborska.

Decyzja ministra Jerzego Kwiecińskiego nie dotyczy tylko personalnie jednej konkretnej osoby, ale wprowadza regułę na przyszłość. Zgodnie z projektowanym rozporządzeniem każdy, kto jako reprezentant Polski, otrzyma nagrodę Nobla nie będzie musiał odprowadzać podatku PIT od przychodów z nią związanych – wyjaśnił Jurek.

Jak podała w czwartek Szwedzka Akademia, Olga Tokarczuk otrzymała nagrodę "za wyobraźnię narracyjną, która z encyklopedyczną pasją prezentuje przekraczanie granic jako formę życia".

Nagroda dla Tokarczuk to pierwszy literacki Nobel dla Polaka od 23 lat, gdy w 1996 r. otrzymała go poetka Wisława Szymborska.

Polka jest autorką m.in.: "Podróży ludzi Księgi", "Prawieku i innych czasów", "Gry na wielu bębenkach", "Prowadź swój pług przez kości umarłych", "Ksiąg Jakubowych" oraz "Biegunów", za którą w 2018 r. otrzymała międzynarodową Nagrodę Bookera. Obecnie noblistka pracuje nad powieścią opartą na jej rodzinnej historii, której osią mają być relacje pomiędzy Polakami i Ukraińcami.

Ceremonia wręczenia nagród odbywa się 10 grudnia, w rocznicę śmierci Alfreda Nobla.