Oprogramowanie z kategorii personal financial management jest znane na polskim rynku od kilku lat. Już w 2010 roku aplikację tego rodzaju udostępnił swoim klientom niewielki Meritum Bank. Natomiast głośno o takich narzędziach zrobiło przed kilkoma miesiącami, gdy trzy duże banki niemal jednocześnie wprowadziły do swojej oferty rozwiązania w tym zakresie. Były to Millennium, BPH i Bank Śląski. Później do tej grupy dołączył jeszcze Alior Bank, wzbogacając o odpowiednią funkcję swoje nowe dziecko – Sync.

Reklama

Czym są PFM? W skrócie można powiedzieć, że to narzędzia pomagające zarządzać domowymi finansami. Ich podstawową funkcją jest gromadzenie informacji na temat codziennych wydatków oraz przyporządkowywanie sum do odpowiednich kategorii, np. jedzenie, ubrania, rozrywka, eksploatacja samochodu itp. Dane na temat tego, ile wydaje się na poszczególne kategorie produktów i usług, mają z założenia pomagać w racjonalizacji osobistego budżetu i wygospodarowaniu środków, które można oszczędzić. Korzyść dla klienta jest oczywista. Ale interes w tym wszystkim widzą także banki, które liczą na zwiększenie swojej bazy depozytowej.

Narzędzia PFM kategoryzują automatycznie wszystkie wydatki kartą płatniczą powiązaną z rachunkiem osobistym. Jest to możliwe dzięki specjalnym kodom, jakie przypisane są do poszczególnych sklepów i zakładów usługowych, przyjmujących płatności kartami. Problemy pojawiają się jednak w sytuacji, gdy klient dokonuje zakupów w hipermarkecie lub w innym sklepie wielobranżowym. Oprócz żywności, chemii domowej i np. ubrań kupuje się tam również książki, sprzęt sportowy czy filmy dvd. Innymi słowy, płacąc raz, dokonuje się zakupów produktów z różnych kategorii. W takim przypadku klient musi samodzielnie podzielić daną płatność na kilka kategorii. Podobnie dzieje się także wtedy, gdy klient podejmuje gotówkę z bankomatu i wydaje pieniądze bez użycia karty.

Oprogramowanie PFM nie tylko dostarcza wiedzy na temat przeszłości, ale oferuje też możliwość budżetowania przyszłych okresów. Wykorzystując dane historyczne, można racjonalnie zaplanować wydatki, np. na najbliższy miesiąc. Jeszcze bardziej w tym pomaga rozwiązanie dostępne w Finansomacie, czyli narzędziu PFM autorstwa ING Banku Śląskiego. Bank gromadzi informacje o wydatkach np. mężczyzn w średnim wieku mieszkających w dużych miastach. Następnie wszystkim swoim klientom, będącym w podobnym wieku i mieszkającym w podobnych miejscowościach, udostępnia informacje o tym, ile i na co wydają średnio ludzie będący w podobnej sytuacji życiowej. To pomaga wyłapać tę kategorię wydatków, na której można zaoszczędzić. Natomiast gdy w trakcie miesiąca użytkownik zbliża się do wydania całego budżetu w danej kategorii, otrzymuje informację ostrzegawczą SMS-em lub pocztą elektroniczną. Ma to dyscyplinować i zachęcać do zmniejszenia absorpcji środków na wskazaną kategorię wydatków.

Ciekawe rozwiązanie w zakresie oprogramowania do zarządzania prywatnymi finansami zaproponował Bank Millennium. Udostępnia on aplikację PFM, która działa na smartfonach, na razie z systemem operacyjnym iOS, ale wkrótce będzie można też ściągnąć wersję na Androida. Dzięki niej klient od razu po wykonaniu zakupów w hipermarkecie czy zapłacie gotówką może taki wydatek przypisać do odpowiedniej kategorii. Łatwiej wówczas zapanować nad kategoryzowaniem danych, przy których nie może nas wyręczyć automat. Nad wprowadzeniem podobnego rozwiązania myślą także inni rynkowi gracze, m.in. BPH.

Tymczasem już niedługo grono banków oferujących narzędzia do zarządzania domowym budżetem jeszcze się powiększy. Zamierza wprowadzić je Getin Noble Bank przy okazji uruchamiania swojego nowego projektu o nazwie Getin Up. Natomiast w pierwszym kwartale przyszłego roku aplikacja PFM znajdzie się na platformie nowego mBanku.