Podatnikom został nieco ponad tydzień na złożenie PIT-a za ubiegły rok. W tym roku deklaracje podatkowe będzie można składać do 2 maja 2011 r., bowiem 30 kwietnia wypada w sobotę. Zgodnie z Ordynacją podatkową, jeśli końcowy termin składania deklaracji wypada w dzień wolny od pracy, to ulega on przesunięciu na najbliższy dzień pracujący. W tym przypadku będzie to poniedziałek 2 maja. Deklarację można złożyć osobiście w kancelarii urzędu skarbowego, nadać listem poleconym Pocztą Polską (tzw. operator publiczny), wrzucić do "urzędomatu" (zwanego też pitomatem, urządzenia do przyjmowania dokumentów podatkowych, znajdującego się m.in. w urzędach skarbowych), czy wysłać przez internet.

Reklama

Rzeczniczka prasowa administracji podatkowej Wiesława Dróżdż powiedziała PAP, że wysyłając deklarację Pocztą Polską, jako datę rozliczenia przyjmuje się datę stempla pocztowego. "W przypadku innych operatorów, np. firm kurierskich liczy się data wpływu dokumentu do urzędu skarbowego. Gwarancje, że za datę wpływu zostanie przyjęty dzień nadania deklaracji daje tylko przesyłka Pocztą Polską" - podkreśliła Dróżdż. Za złożenie deklaracji po terminie grozi grzywna. Dróżdż powiedziała, że każda tego typu sprawa jest jednak rozpatrywana indywidualnie. "Jeżeli spóźnienie nastąpi z przyczyn losowych, niezależnych od podatnika, to nie powinno to rodzić dla niego negatywnych konsekwencji. Inaczej, jeżeli ktoś notorycznie spóźnia się z przekazaniem rozliczenia i zalega z zapłatą podatku" - powiedziała rzeczniczka administracji skarbowej.

2 maja jest także ostatnim dniem na zapłacenie podatku. Jeśli ktoś tego nie zrobi, będzie miał zaległość podatkową, którą trzeba będzie zapłacić wraz z odsetkami. Trzeba się też liczyć z koniecznością zapłaty grzywny.