Sytuacja jest zła - zostało kilkanaście dni, mamy do zapłacenia wysoką dopłatę, a na koncie pustki. Co nam zostało? Za późno już jest, by pisać o rozłożenie na raty. Musimy więc sprawdzić, jak szybko zdobędziemy pieniądze na podatek. Jeśli spodziewany przelew trafi na nasze konto jeszcze w maju, to jedyne co musimy zrobić, to złożyć deklarację i czekać na karę - odsetki to 13 proc. sumy w skali roku. W ciągu kilku dni i tak nie uruchomimy bankowej pożyczki, szkoda więc załatwiać formalności w instytucji finansowej.

Reklama

Jeśli jednak szybko pieniędzy nie zdobędziemy, to trzeba wziąć kredyt. Wiele instytucji ma bowiem specjalne pożyczki na PIT, które są przyznawane na niższy procent, niż kara w skarbowym. Pieniędzy nie dostaniemy jednak do ręki. Bank prześle je, na konto wskazanego przez nas urzędu.