Kara dla J&S w 2007 roku sięgnęła 452 mln zł. Okazało się, że ARM źle zinterpretowała przepisy. To wystarczający powód, by w ogóle uchylić karę. Rząd będzie więc musiał oddać pieniądze wraz z odsetkami przekraczającymi 80 mln zł.

To fatalna wiadomość dla budżetu. "Takie spłaty mogą być pokryte np. z przychodów z prywatyzacji. Ponad 0,5 mld zł nie będzie obojętne dla finansów państwa" - przyznaje Ryszard Petru, główny ekonomista BRE Banku.

Na tym problemy z J&S się nie kończą. Jej właściciel, Grupa Mercuria Energy Ltd, domaga się od państwa polskiego 700 mln dol. odszkodowania. Przedstawiciele firmy twierdzą, że Polska dyskryminowała J&S, a tym samym naraziła ją na straty. Sprawę prowadzi Instytut Arbitrażowy przy Sztokholmskiej Izbie Handlowej. Wiele wskazuje na to, że wczorajsze orzeczenie NSA zwiększyło szanse J&S na zwycięstwo w Sztokholmie.