"Jeżeli po usunięciu nieuczciwych warunków charakter i główny przedmiot tych umów może ulec zmianie w zakresie, w jakim nie podlegałyby one już indeksacji do waluty obcej równocześnie podlegając stopie oprocentowania opartej na stopie obowiązującej w odniesieniu do tej waluty, prawo Unii nie stoi na przeszkodzie unieważnieniu tych umów" - napisał TSUE. Trybunał stwierdził, że przepisy te nie mogą stanowić podstawy w celu wypełnienia luk w umowie, spowodowanych usunięciem z niej nieuczciwych warunków, które się tam znajdowały.

"W tym kontekście Trybunał stanął na stanowisku, że skoro możliwość zastąpienia nieuczciwego postanowienia ma na celu zapewnienie realizacji ochrony konsumenta poprzez zabezpieczenie jego rzeczywistych i bieżących interesów przed ewentualnymi szkodliwymi konsekwencjami, które mogą wynikać z unieważnienia danej umowy w całości, konsekwencje te należy ocenić w świetle okoliczności istniejących lub możliwych do przewidzenia w momencie zaistnienia sporu dotyczącego usunięcia danych nieuczciwych warunków, a nie w momencie zawarcia umowy" - napisano w komunikacie. TSUE podał, że dyrektywa UE nie stoi na przeszkodzie unieważnieniu spornej umowy przez polski sąd.

"W tej kwestii Trybunał podkreślił, że unieważnienie spornych klauzul doprowadziłoby nie tylko do zniesienia mechanizmu indeksacji oraz różnic kursów walutowych, ale również – pośrednio – do zaniknięcia ryzyka kursowego, które jest bezpośrednio związane z indeksacją przedmiotowego kredytu do waluty" - napisano w komunikacie. "Tymczasem Trybunał przypomniał, że klauzule dotyczące ryzyka wymiany określają główny przedmiot umowy kredytu indeksowanego do obcej waluty, w związku z czym obiektywna możliwość utrzymania obowiązywania przedmiotowej umowy kredytu wydaje się w każdym razie niepewna" - dodano.

Prawo UE nie stoi na przeszkodzie unieważnieniu umów dotyczących kredytów we frankach szwajcarskich - orzekł też Trybunał Sprawiedliwości Unii Europejskiej. Orzeczenie może mieć istotny wpływ na sytuację Polaków, którzy mają kredyty mieszkaniowe we frankach szwajcarskich. Trybunał w wyroku stwierdził bowiem, że "w zawartych w Polsce umowach kredytu indeksowanego do waluty obcej nieuczciwe warunki umowy dotyczące różnic kursowych nie mogą być zastąpione przepisami ogólnymi polskiego prawa cywilnego".

TSUE orzekł ponadto, że jeżeli po usunięciu nieuczciwych warunków charakter i główny przedmiot tych umów może ulec zmianie w zakresie, w jakim nie podlegałyby one już indeksacji do waluty obcej, równocześnie podlegając stopie oprocentowania opartej na stopie obowiązującej w odniesieniu do tej waluty, prawo Unii nie stoi na przeszkodzie unieważnieniu tych umów. Ponadto Trybunał ocenił, że konsument musi mieć prawo do odmowy bycia objętym ochroną przed szkodliwymi skutkami, spowodowanymi unieważnieniem umowy jako całości.

Pełnomocnik skarżących: Wyrok sądu jest korzystny

Wyrok sądu jest korzystny, w całości podtrzymuje wnioski, które zostały wydane przez rzecznika TSUE w maju, co więcej idzie dalej, ponieważ stwierdza, że umowy które zawierają umowy abuzywne nie mogą być przez sąd krajowy uzupełnione - powiedziała dziennikarzom pełnomocniczka rodziny Dziubaków. Jeśli sąd krajowy stwierdzi, że umowa jest nieważna, nie może utrzymać jej w mocy, chyba że wyraźnie zażyczy sobie tego konsument. To konsument decyduje, czy umowa która posiada istotne wady, może się ostać w kształcie z dnia zawarcia" - dodała.

Kiedy sąd stwierdzi, że klauzule są abuzywne, to sąd ma obowiązek usunąć je z umowy, chyba że konsument chce, żeby zostały - powiedział inny pełnomocnik.

Z kolei przedstawicielka Stowarzyszenia Stop Bankowemu Bezprawiu wskazała, że orzeczenie TSUE jest na tyle istotne, że wiele sądów polskich zawiesiło swoje postępowania do czasu jego opublikowania. To, że wyrok zapadł i jest taki korzystny dla kredytobiorców, będzie istotne dla setek czy tysięcy postępowań sądowych w Polsce. (...) Kredytobiorcy mogą się domagać dwóch rzeczy: albo odfrankowienia, czyli ustalenia, że jest to kredyt złotowy z oprocentowaniem LIBOR albo unieważnienia umowy, jeśli jest to dla nich korzystne. To kredytobiorca decyduje - powiedziała.

"TSUE uznał, że sąd może unieważnić umowę"

TSUE uznał, że sąd może unieważnić umowę. Nie musi, ale może. Klient, czyli kredytobiorca, może się sprzeciwić unieważnieniu umowy i może stać na stanowisku, że w jego interesie leży utrzymanie tej umowy. Unieważnienie umowy pociąga za sobą konieczność spłaty pozostałej części kredytu. W grę wchodzi ocena tego, co leży w interesie kredytobiorcy - wskazało.

Jak dodał rozmówca PAP, TSUE zauważył, że system ochrony przewidziany przez dyrektywę w sprawie nieuczciwych warunków w umowach konsumenckich nie jest obowiązkowy. Zatem jeśli w danej sytuacji okaże się, że bardziej korzystne dla klienta jest utrzymanie w mocy tej umowy z tymi nieuczciwymi warunkami, ponieważ klient nie jest gotowy na zwrot pozostałej części kredytu natychmiast, to ta umowa będzie utrzymana - wskazało źródło. Jeśli jednak klient będzie uważał, że w jego interesie jest stwierdzenie nieważności umowy, to prawo UE daje sądowi polskiemu taką możliwość - dodał rozmówca PAP.

Wyjaśniając, dlaczego mowa jest o unieważnieniu całej umowy, źródło w TSUE wskazało, "że nie można wyrzucić z umów klauzul, które zostały uznane za nieuczciwe i zastąpić tych klauzul ogólnymi postanowieniami polskiego prawa cywilnego. Wynika to z tego, że polskie przepisy prawa cywilnego, które ewentualnie wchodziłyby w grę, są zbyt ogóle i nie zapewniają odpowiednej ochrony konsumenta - tłumaczył rozmówca PAP.

Tyszka: "Bardzo się z tego wyroku cieszę"

Bardzo się z tego wyroku cieszę - powiedział Tyszka dziennikarzom w Sejmie. Ten wyrok jest dobry, korzystny dla frankowiczów. Jednocześnie unaocznia to, że prezydent Andrzej Duda, niestety i Prawo i Sprawiedliwość nie zrobiło nic by pomóc osobom z kredytami tzw. frankowymi - dodał. Mam nadzieję, że w tym momencie zmieni się orzecznictwo polskich sądów. Ale apelujemy do wszystkich ugrupowań, żeby w końcu uchwalić prawo, które zapewnia sprawiedliwość dla osób z tymi kredytami i żeby to zrobić ponad podziałami, jak najszybciej - podkreślił.

Tyszka przypomniał także, że Kukiz'15 od czterech lat współpracuje ze stowarzyszeniem "Stop Bankowemu Bezprawiu" i zgłaszał w Sejmie projekt ustawy o rekonstrukcji kredytów, który zakładał m.in. przekształcenie kredytu z kredytu powiązanego z kursem waluty obcej w kredyt złotówkowy. W projekcie zapisano, ze koszty przewalutowania kredytu miałyby ponieść banki.

Minister finansów:  Ta pozycja frankowiczów zdecydowanie będzie wzmocniona

Ta pozycja frankowiczów zdecydowanie będzie wzmocniona, bo ona oznacza, że niektóre banki wykorzystywały niedozwolone, tzw. abuzywne klauzule w swoich umowach i że te klauzule były po prostu niedozwolone. A to oznacza, że posiadacze tego typu umów frankowych będą mogli domagać się swoich praw w sądach - powiedział w czwartek dziennikarzom Kwieciński.

Zdaniem szefa resortów finansów i inwestycji i rozwoju, sektor bankowy wypowiadał się na ten temat już od bardzo dawna. Mieliśmy również szereg orzeczeń sądowych w tej sprawie. Więc sektor bankowy już był przygotowany na taką sytuację, że będzie musiał dokonywać pewnych zamian u siebie - wskazał.

Przypomniał, że tzw. klauzule abuzywne zniknęły. Oczywiście one istniały w niektórych umowach, co prowadziło właśnie do tego, że w wyniku orzeczeń sądowych posiadacze tego typu kredytów, wygrywali w sądach" - zaznaczył.