Współtwórca programu Balcerowicza: Euro to wygoda, złoty to bezpieczeństwo

| Aktualizacja:

Mówiąc żartobliwie, rozumiem, dlaczego Marek Belka zaleca zamknięcie oczu przy skakaniu do basenu z euro. Żeby nie patrzeć na wskaźniki ekonomiczne, które pokazują, że w tym basenie jest niewiele wody - mówi w rozmowie z DGP Stefan Kawalec.

wróć do artykułu
  • ~licznik
    (2018-02-04 22:48)
    dziwne że nikt nie rozumie podstawowej zależności między jego zarobkami a cenami w sklepie. Otóż w cenie każdego towar jest zawarty koszt robocizny, może to być 30% ale może być 100% w przypadku samej usługi. Jeśli będziemy zarabiać więcej to także wszystkie towary będą droższe. Na dodatek do kosztów dołącza się zus i us, więc podwyżka płacy netto o 100% daje 150% wzrostu kosztów robocizny, co przy robociźnie na poziomie 30% przekłada się na 50% wzrost cen.
  • ~Bank Komercyjny SA
    (2018-02-06 10:24)
    Jak zwykle: "Grecja to, Grecja tamto. Jak przyjmiemy euro, to skończymy jak Grecja" itede, itepe . . . Finlandii, Holandii albo Irlandii jakoś posiadanie euro w niczym nie przeszkadza.

Może zainteresować Cię też: