A jednak latem, jak co roku, remonty ruszają pełną parą. Kto nie może i nie umie samemu, szuka ekipy. A to niełatwe. Ale jak to zrobić? Najpewniejszy sposób to poczta pantoflowa. Popytaj się rodziny, znajomych, którzy ostatnio remontowali się o godną polecenia firmę.

Reklama

Na kogo trafisz...

Jeśli nie znajdziesz nikogo w ten sposób, pozostaje ci szukanie kogoś z ogłoszenia. I tu skarbnicą informacji znów pozostaje sieć. Na stronach internetowych i forach, oprócz informacji, jakie prace wykonuje dana ekipa, możesz znaleźć opinie, jakie im dali poprzedni klienci, porównać ceny. Do najpopularniejszych należą: www.altino.pl , http://budowlane.getup.pl , www.forum.budujemydom.pl, www.dom.pl , www.szukajfachowca.pl , www.licencja.rigips.pl.

Patrz też, czy firma posiada numer Regon. A to znaczy, że nie jest firmą-krzak, lecz zarejestrowała swoją działalność i pracuje legalnie. Ale czy dobrze, przekonasz się później.

...tego masz

Laikowi trudno będzie ocenić, czy zatrudnieni ludzie to rzeczywiście fachowcy. Raczej się nie zorientuje, czy klej do glazury został przygotowany jak należy. Jednak w sytuacjach, gdy ekipa znika na kilka dni, a potem tłumaczy się, że kończyła prace gdzieś indziej, możesz podejrzewać, że daleko im do profesjonalizmu. Notorycznie nieodbieranie telefonów, spóźnienia czy ogólnie opóźnienie prac, może być ostrzeżeniem, że masz do czynienia z naciągaczami. To ostatni moment, by zastanowić się, czy nie zrezygnować z ich usług. Ale pamiętaj, że robotnicy też mają napięty grafik. Gdy dowolnie przekładasz termin rozpoczęcia remontu, licz się z tym, że jego dokończenie może przesunąć się nawet o kilka tygodni. Bo ekipa przeniesie się gdzie indziej.

Jeśli więc nie chcesz na lata nabawić się "remontofobii", dobrze przygotuj się do tego, co cię czeka.