Uwaga, frankowa pułapka! Istnieje spore ryzyko wzrostu rat

| Aktualizacja:

Przewalutowanie kredytów w wersji sejmowej to nie tylko duży koszt dla banków, ale spore ryzyko wzrostu rat.

wróć do artykułu
  • ~komentarz
    (2015-09-09 08:02)
    Frankowicze chyba w pracy. Brak komentarzy na forum. A już witali się z gąską - myśleli, że inni będą płacić ich kredyty. Tak było za komuny. Kto miał kredyt ten żył. Przy galopującej inflacji, brakach towarowych i tak zarabiał. A tu przyszły rządy agentów Watykanu i bankierów z USA i Unii. I tak stali się niewolnikami już nie Moskwy a Watykanu i banków.
  • ~sam
    (2015-09-09 11:56)
    POra by Kopacz przestała tańczyć z propozycjami w sprawie kredytów między innymi Frankowymi, a wzięła jakiegoś FRANKA i poszła z nim w krzaki !
  • ~janinaH
    (2015-09-09 14:27)
    Czy banki musza tak łupić frankowiczów .?
    Czy nie wystarczy że frank jest droższy i z tego już nachapali się miliardów .
    A może zrezygnowali by z zysku kupna - sprzedaży , jeszcze łupią z tej różnicy zwłaszcza że banki żadnego franka nigdzie nie kupowali .i nikomu franków nie dawali , kredyt był w złotówkach .
  • ~Kunegunda
    (2015-09-09 19:31)
    Takie przewaly na narodzie możliwe są tylko w Naszym Kraju pod rządami PO. Złodzieje i oszuści żyją u nas jak w raju szczególnie wtedy gdy za poplecznikow mają PO ( Amber gold). Władzo dostałaś od nas mandat żeby nas chronić i bronić nie bratać się z krwiopijcami i pozwalać wodzie się za nos.
  • ~Franki
    (2015-09-09 20:28)
    w TV Trwam mowiono o tym od poczatku. Cala akcja PO byla korzystna dla bankow a nie dla frankowiczow. Stygmatyzacja Trwam przez Post komuchow wlasnie to miala na celu aby prawdziwe fakty nie dochodzily do Polakow albo z opoznieniem. Tak dziala ukladzik.
  • ~czes
    (2015-09-10 15:43)
    To jest gdybanie. Ale ciekawe jest , jak ponosząc koszty w wys. 90 % są w stanie obciążyć kredytobiorcę. Obojętnie co, ale państwo nie potrafi chronić swoich obywateli.
  • ~gugcia
    (2015-09-10 19:11)
    jest to klasyczna pulapka o 2 zlych wyjsciach-bylo to wiadomo od poczatku.Jezeli masy ludzi od razu beda chcieli przewalutowania to spadnie wartosc zlotego,nie tylko do franka,jak pisze tu autor,do wszystkich walut,gdzyz jest jeden rynek walutowy i frank jest waluta wymienialna.To w PRL byly "srodki drugiego obszaru paltniczego",bony Pekao o wartosci 1 dolara USA,niewymienialne,zloty calkowicie niewymienialny,rubel transferowy,zloty czesciowo wymienialny na waluty socjalistycznych braci w ramach tkzw.ksiazeczki walutowej,3 kursy dolara-oficjalny NBP,transferowy przez rubla i realny,czarnorynkowy pod Pewexem,czasami 7 razy!!! wyzszy niz oficjalny,a bon Pekao byl nieco tanszy od zielonego dolara.Pewex sprzedawal polskiego Fiata 126p czesciowo za walute (lub bony) i troche sie dosypywalo bezwartosciowych zlotych,tak kupilem pierwsze auto w 1982.Opisuje to wszystko z nostalgia,bo wtedy zarobiona waluta zagraniczna stawiala ludzi na nogi,np.mnie,ktory jezdze do RFN od 1981 roku.Obecnie waluty zagraniczne rujnuja Polakow,bo nie umieli rozpoznac pulapki z kredytami we franku po 2 zl i ryzyka jego wzrostu.Tlumaczylem znajomym aby tego nie robili i mnie posluchali,bo walutami zajmuje sie od 1981 roku i stale obserwuje ceny u nas i w RFN,przeplywy kasy do Polski i z Polski.Caly trick polegal na tym,ze nagle kurs walut sciagnieto w dol,od razu widac bylo,ze to bylo sztuczne,np.euro,Kolodko raz sie wygadal,ze Polska ma cichy uklad z EBC,ze kurs euro to widelki 3,90 do 4,30 zl i kurs prawidlowy to 4 zl z grosikami,i tak jest stale,od 2001 gdy 1 euro to byly 2 D Marki,a DM byla po 2 zl w momencie wymiany na euro.I nagle euro w latach 2007-08 zjechalo do 3,20 zl,a frank i dolar do ok.2 zl,bez powodu,co wiecej,gospodarka w Polsce nie wykazywala takiego wzrostu ani rezerwy NBP tak nie wzrosly-czysta spekulacja aby wciagnac glupich do gry.Smieje sie,za najlepiej wyszli wtedy sciagajacy uzywane Jeepy Grand Ch. z USA,bo placili za takiego Jeepa tyle co za Fiata Pande.Ci sa do przodu.Ale kto bral kredyt na mieszkanie (wtedy juz o za wysokiej cenie) na kredyt we franku to wystawial sie na 2 ryzyka jednoczesnie-jedno,ze kurs franka pojdzie do gory,drugie,ze ceny mieszkan spadna.Kto mnie posluchal i nie kupowal na kredyt we frankach ten wtedy wygral.Kto nie to ma taki uklad-np.kupil 100 m2 mieszkanie kolo mojej mamy w Krakowie na Wroclawskiej (5 minut od centrum),po 10 tys zl za m2,czyli za 1 mln zl,w kredycie we franku po 2 zl,czyli za 500 tys frankow.Dzis mieszkania tam sa odsprzedawane po 8 tys zl za m2,czyli wartosc mieszkania o 200 tys zl w dol,a frank jest po 3,80 zl,czyli 500 tys frankow to ok.1,9 mln zl do splaty,plus odsetki.To jest ta pulapka,ktora zastawily banki i zagraniczna finansiera na Polakow bez wiedzy ekonomicznej.Ja w tamtych czasach nie sprzedalem ani euro po 3,20 zl,uwazalem,ze oddawalbym ciezko zarobione euro w prezencie,kostka masla byla drozsza niz 3,20 zl,a maslo w RFN bylo ponizej euro (taki prosty trick a widac bylo,ze jest oszustwo).Sprzedalem po roku,w lutym 2009 po 4,90 zl za euro-tak,tak,moi drodzy ,taki kurs juz tez byl i stad kurs franka moze maksymalnie wzrosnac do ok.4,50 zl za franka.Po takim kursie mogliby placic dalsze raty ci nie przewalutowani,dokladajac faktycznie do przewalutowanych.Panstwo zrobiloby wiec prezent czesci frankowiczow,a banki odbijalby sobie to,co stracily na przymusowo przewalutowanych na reszcie frankowiczow.Do tego wysoki kurs innych walut-dolara,euro,ktore poszlyby w gore za frankiem (przypominam,ze rynek walutowy do naczynie polaczone!) doprowadzilby co prawda do poprawy konkurencyjnosci polskiego eksportu ale do podrozenia importu,np.ropy i gazu oraz roznych rzeczy ze swiata,poza eurolandem oraz tez z eurolandu.Co do eurolandu to mysle,ze oslabiono by wzrost kursu euro,moze doszedlby do 4,50 zl ale na dolara to juz nie ma mocnych,to waluta globalna,ani EBC ,ani NBP nie ma jego kurs wplywu.Moze to wszystko sie nie wydarzyc gdy operacja przewalutowania bedzie rozciagnieta w czasie,np. na 3 lata i bedzie pod cichym nadzorem NBP,ktory musialby dosypywac z rezerw.Tak chyba sie stanie,bo kraj nie bedzie ryzykowal rozchwiania rynku walut i cen importowych dla drobnej w sumie grupy frankowiczow ( ma to byc ok.30% frankowiczow,czyli ok.200 tys osob).
  • ~Szuja bankowy
    (2015-09-11 11:43)
    Po pierwsze - skąd się bierze liczba kredytobiorców którzy skorzystają z tej "tfu" ustawy jeżeli przewalutowanie nie jest obowiązkowe.
    Po drugie - frankowski trzy razy się zastanowi czy te rozwiązania będą dla niego korzystne czy nie. Nikt nie przedstawił symulacji jaka będzie wysokość raty kredytu po przewalutowaniu a o to przecież chodzi. Po co komuś przewalutowanie przy bardzo wysokim kursie franka ? Banki płaczą bo z tytułu wzrostu kursu franka w styczniu wskaźnik LTV wzrósł im o taki sam procent. O tyle muszą zwiększyć rezerwy a to pochłonie cały tegoroczny zysk. Przy 50% zapisanych w "tfu" ustawie część odpisów na rezerwę i to znaczną ponieśliby kredytobiorcy a przy 90% tylko banki. I to jest "bul".
  • ~ila
    (2015-09-11 14:14)
    No w końcu mam czarno na białym że zdecydowanie lepszą decyzją było wzięcie kredyt w Getin banku w złotówkacha nie we frankach.

Może zainteresować Cię też: