Analitycy i doradcy finansowi spodziewają się, że oprocentowanie lokat będzie się w najbliższych miesiącach kurczyć. Nie będą to jednak spadki, które uczynią lokaty nieopłacalnymi instrumentami.

Zmniejszenie się oprocentowania lokat bankowych, z jakim mamy do czynienia od trzech miesięcy, nie jest najgorszym scenariuszem. Biorąc pod uwagę poziom stóp procentowych kształtowany przez NBP i rynek, oprocentowanie najlepszych lokat powinno nie przekraczać 4 proc. Oczywiście oprocentowanie lokat w niektórych bankach stopniało od grudnia prawie o połowę, ale nadal można znaleźć atrakcyjne depozyty. Wybór jest szeroki: od standardowych lokat o zmiennym i stałym oprocentowaniu przez lokaty progresywne i produkty opakowane w formie ubezpieczenia po konta oszczędnościowe.

"Utrzymywanie oprocentowania lokat na wysokim poziomie staje się dla banków po prostu nieopłacalne. Zakładając w banku lokatę, w pewnym sensie udzielamy bankowi kredytu a banki nie chcą przepłacać. Spadek oprocentowania depozytów może świadczyć również o tym, że bankom łatwiej pozyskać środki na prowadzenia akcji kredytowej z innych, tańszych źródeł, np. od spółek matek czy na rynku międzybankowym. Mimo że od listopada 2008 roku Rada Polityki Pieniężnej już trzy razy obniżała stopy procentowe (w sumie o 1,75 pkt proc., główna stopa procentowa wynosi teraz 4,25 proc.), nadal można znaleźć atrakcyjne produkty depozytowe" - uważa Maciej Bednarek z Comperii.pl. Mimo zmiany wartości lokat nadal obowiązują te same zasady, którymi klient powinien się kierować przy wyborze odpowiedniego dla siebie instrumentu. I nie chodzi tu wyłącznie o obiecywany zysk. Jeżeli chce się uzyskać gwarancję zysku, należy zainwestować w lokatę o stałym oprocentowaniu. W trakcie trwania depozytu bank nie będzie mógł zmienić warunków umowy.

Przed podjęciem decyzji trzeba też wybrać okres, przez jaki pieniądze będą pracować w banku. Zerwanie lokaty przed terminem z reguły oznacza wypłatę wpłaconego kapitału bez odsetek (wyjątkiem są lokaty progresywne i popularne konta oszczędnościowe). Lokatę można odnowić na kolejny okres, ale przy spadających stopach może się to nie opłacać. Jeżeli założymy atrakcyjną lokatę 3-miesięczną i po tym czasie postanowimy ją odnowić, może się okazać, że w momencie odnawiania oprocentowanie już nie będzie tak wysokie. Lepiej więc od razu zdeponować pieniądze na dłużej. Jeżeli nie wiemy, kiedy pieniądze przeznaczone na lokatę trzeba będzie wycofać, warto zastanowić się nad założeniem lokaty progresywnej. Oprocentowanie takich lokat zwiększa się w każdym kolejnym miesiącu. Likwidując lokatę, bank wypłaci odsetki za poprzednie pełne miesiące utrzymywania depozytu.

Jeszcze innym sposobem na swobodne dysponowanie kapitałem bez ryzyka utraty odsetek jest konto oszczędnościowe. Oprocentowanie tych produktów niewiele ustępuje standardowym lokatom, a pozwala wpłacać i wpłacać pieniądze w każdym momencie (chociaż podlega pewnym ograniczeniom, różnym w zależności od banku), co upodabnia je do kont osobistych. Pieniędzy z kont oszczędnościowych nie można jednak wypłacać zbyt często, bo to kosztuje. Zazwyczaj jedna lub dwie wypłaty z konta w miesiącu są darmowe, za każdą kolejną bank zainkasuje od kilku do nawet 10 zł. Popularnym ostatnio rozwiązaniem są tzw. polisolokaty. To w rzeczywistości produkty depozytowe opakowane w formie polisy ubezpieczeniowej, ale z punktu widzenia przyszłego zysku klienta nie różnią się od standardowych depozytów. Z racji swojej formy - ubezpieczenia - klient nie płaci 19-proc. podatku od zysków kapitałowych, którym obciążone są lokaty. Dlatego modny stał się zabieg tzw. ubruttowienia zysku. Oprocentowanie standardowych lokat podawane jest brutto, a więc trzeba odjąć jeszcze podatek. Żeby porównać polisolokaty ze standardowymi depozytami stosuje się zabieg odwrotny - do oprocentowania netto dodaje się sztucznie 19-proc. podatek.

Nie wszystkie banki zdecydowały się na obniżenie cen lokat. Są instytucje, które postanowiły wykorzystać trend cięć oprocentowania, by zwiększyć swoje i przyciągnąć nowych klientów. Nie są to jednak kolosalne zmiany. Bank Pocztowy rozszerzył ofertę lokat internetowych o depozyt półroczny, za który płaci 6,35 proc. Z drugiej strony mocno obniżył oprocentowanie tradycyjnych lokat. Pozytywna dla klientów zmiana pojawiła się w Banku Ochrony Środowiska, który wprowadził nową, wyżej oprocentowaną ofertę na 3 i 6 miesięcy. Do tego BOŚ płaci odsetki z góry. A to oznacza, że mając do wyboru lokatę na 6,5 proc., w przypadku której odsetki wypłacane są z góry, i tradycyjną z takim samym oprocentowaniem w innym banku, lepiej wybrać tę pierwszą. Wypłacone przecież przez banki odsetki można też ulokować na jakimś depozycie i zarobić odsetki od odsetek. Widać więc, że efektywne oprocentowanie lokaty, gdzie odsetki są płacone z góry, jest wyższe niż tych tradycyjnych o identycznej stawce. Wyższe oprocentowanie dla lokaty kwartalnej wprowadził Getin Bank (8 zamiast 7 proc.). W Noble Banku skoczyło oprocentowanie lokaty rocznej (6,5 zamiast 6 proc.). MultiBank również podniósł stawkę dla rocznego depozytu (z 4,45 na 5,5 proc.), a także wprowadził wyżej oprocentowaną lokatę półroczną dla kwot od 20 tys. złotych (6 proc.). Niemniej jednak większość banków tnie stopy. W PKO BP od 10 marca w dół poszło oprocentowanie lokaty kwartalnej (z 6 do 5,5 proc.) oraz półrocznej (z 6,25 do 5,75 proc. w przypadku Oprocentowania zmiennego). W ślad za gigantem oprocentowanie obniżył już np. Deutsche Bank PBC. - To nieco zaskakujące zachowanie banków można tłumaczyć na kilka sposobów. Przede wszystkim nadal potrzebują one środków na pokrycie akcji kredytowej. Nawet w sytuacji gdy nie rozwijają jej zbyt dynamicznie. Ważne jest też zachowanie odpowiedniej proporcji między zebranymi depozytami a udzielonymi kredytami. Wartość tych ostatnich w przypadku kredytów walutowych szła ostatnio mocno w górę z powodu osłabienia złotego. Skoro wartość kredytów rośnie niejako sama z siebie, to banki tym bardziej muszą się starać o depozyty. Kolejna rzecz to kończące się kwartalne lokaty z końca zeszłego roku. W grudniu Polacy, spodziewając się spadku oprocentowania, masowo zakładali lokaty w bankach i część z nich właśnie zacznie się kończyć.

Banki muszą więc zaproponować klientom ofertę, która zatrzyma ich pieniądze. Podnoszą więc oprocentowanie niektórych lokat i często rozszerzają ofertę o produkty strukturyzowane - mówi Mateusz Ostrowski, analityk Open Finance. Jest jednak sposób, by zarobić na lokacie o wiele więcej, niż obiecują banki w reklamach. Trzeba jednak pogodzić się ze sprzedażą wiązaną. Lokaty warunkowe, których wysokie oprocentowanie zależy od tego, z jakich jeszcze innych produktów korzysta klient banku, oferowane są niejako przy okazji sprzedaży innych produktów. Przede wszystkim inwestycyjnych. - Decydując się na depozyt warunkowy, trzeba dokładnie sprawdzić koszt dodatkowych obligatoryjnych usług - przypominają specjaliści porównywarki finansowej Comperia.pl.

W ten sposób banki próbują związać klienta na dłużej. Jeżeli przy okazji otwarcia rachunku lokaty uda się bankom skusić nas np. na konto osobiste, łatwiej im będzie później namówić klienta na kartę kredytową, pożyczkę czy kredyt hipoteczny. Jakie warunki trzeba spełnić, żeby liczyć na wyższe oprocentowanie lokaty? W kategorii lokat trzymiesięcznych i przy wpłacie 10 tys. zł najwyższe oprocentowanie - 10 proc. w skali roku - zaoferował MultiBank. Czego wymaga w zamian? Warunkiem założenia lokaty jest zainwestowanie w produkt strukturyzowany Samba, przy czym na standardowym produkcie można maksymalnie ulokować 40 proc. kwoty zainwestowanej. 10 proc. odsetek w skali roku zarobimy też na dwóch lokatach DnB Nord i na depozycie Superhit Nordea Banku. Lokata Promocyjna w DnB Nord przeznaczona jest dla klientów, którzy wnioskują lub już spłacają kredyt hipoteczny w tym banku. Przy założeniu drugiej lokaty DnB Nord (Jedyna Podwójna Lokata) wymagane jest zdeponowanie pieniędzy na

lokacie rocznej, której oprocentowanie wynosi 8 proc. Na lokacie trzymiesięcznej należy natomiast ulokować do dwóch razy więcej pieniędzy niż na lokacie rocznej. Minimalna kwota na dwóch depozytach nie może być mniejsza niż 15 tys. zł. Jeżeli ktoś chce zainwestować 15 tys. zł w produkty DnB Nord, może więc 5 tys. zł umieścić na lokacie rocznej, 10 tys. zł na trzymiesięcznej. By zarabiać na lokacie Nordea Banku, wymagane jest z kolei posiadanie lub założenie rachunku osobistego (Nordea lub Nordea Spektrum) i bezpłatnego konta oszczędnościowego (Nordea Progres). Mankamentem tej oferty jest dość niska maksymalna kwota depozytu, która wynosi 10 tys. zł. Banki mają jednak w swej ofercie kilka rodzajów lokat, spośród których można wybrać tę najbardziej odpowiadającą wymaganiom i możliwościom finansowym. Najpopularniejsze są standardowe lokaty terminowe, zakładane na okre ślony okres (miesiąc, kwartał, pół roku, rok) z określoną minimalną kwotą lokaty. W zależności od banku kwota ta jest różna, najczęściej waha się w granicach 100 - 500 złotych. Większa ilość pieniędzy wymaga bardziej rozsądnego podejścia. O ile standardowej lokaty nie można zerwać przed jej zakończeniem (wiąże się to z utratą przynajmniej części odsetek), to bardziej zaawansowane produkty są już tej wady pozbawione. Lokata dynamiczna jest najwygodniejszą formą oszczędzania w sytuacji, kiedy klient banku np. zbiera pieniądze na jakiś cel, ale nie ma pojęcia, kiedy środki te będą mu potrzebne. Oprocentowanie lokat dynamicznych jest zmienne, a jego wysokość wzrasta z każdym miesiącem utrzymywania lokaty. Jej zerwanie nie powoduje utraty uzyskanych do chwili wypłaty odsetek. Odsetki nie przysługują tylko wtedy, gdy lokata zostanie zerwana przed upływem pierwszego miesiąca jej trwania. Z kolei lokata progresywna Podwójna

umożliwia dokonywanie dopłat do kwoty, jaka została na początku zdeponowana w banku. Nie trzeba zawierać dodatkowej umowy, ale wysokość dopłat ustala zazwyczaj bank. Oprocentowanie lokat progresywnych wzrasta wraz z wysokością zdeponowanego wkładu według zasady: im większa suma zgromadzona na lokacie, tym wyżej będzie ona oprocentowana. Kapitalizacja odsetek następuje zazwyczaj po upływie terminu lokaty. W przypadku naprawdę dużych pieniędzy sprawdzi się lokata rentierska, która pozwala na regularne (co miesiąc lub co trzy miesiące) otrzymywanie odsetek od zdeponowanego kapitału bez konieczności zrywania lokaty. Odsetki przelewane są na wskazany rachunek, a kwota lokaty nadal pracuje na kolejną wypłatę. Coraz więcej banków oferuje klientom indywidualnym rozwiązanie, z którego od lat korzystają firmy - lokatę call. W jej przypadku klient nie określa, na jak długo deponuje pieniądze, ale do jej założenia potrzeb potrzebny jej zazwyczaj rachunek w danym banku i wpłata minimalnej, choć czasami dość sporej kwoty. Lokata oprocentowana jest według zmiennej stopy, przy czym banki - z uwagi na wysoką kwotę lokaty - dopuszczają możliwość negocjacji wysokości oprocentowania. Odsetki naliczane są od dnia założenia lokaty do dnia poprzedzającego podjęcie gotówki. Założenie lokaty nie musi się już wiązać z wizytą w banku. Takiej operacji można z powodzeniem dokonać przez telefon lub korzystając z internetu. Coraz więcej banków dysponuje inteligentnymi bankomatami, które przyjmują dyspozycje założenia lokaty. Praktycznie wszystkie banki pozwalają na skorzystanie z usługi lokaty automatycznej. Wraz z bankiem klient określa saldo rachunku, po przekroczeniu którego następuje automatyczne przeniesienie nadwyżki na rachunek.

Reklamy nadal kuszą wysokimi zyskami z lokat. Naprawdę można tyle zyskać? I tak, i nie. Oprocentowanie podawane jest nominalnie, a to oznacza, że nie bierze pod uwagę utraty siły nabywczej pieniędzy. W bardzo dużym uproszczeniu można powiedzieć, że klient w rzeczywistości zyskuje różnicę między nominalną wartością lokaty a inflacją. Dla lokat banki stosują oprocentowanie stałe, czyli jednakowe przez cały okres trwania lokaty (to korzystna opcja, gdy przewiduje się spadek inflacji i obniżenie stóp procentowych przez banki, a poza tym z góry wiadomo, jaki będzie zysk), oraz zmienne, które w zależności od warunków rynkowych może ulec podwyższeniu lub obniżeniu w trakcie trwania lokaty. Oprocentowanie lokat zależy również od tego, na jak długo deponowane są środki. Lokaty długoterminowe (np. roczne) są zazwyczaj realnie oprocentowane wyżej niż te zawierane na krótszy okres (3 miesiące, miesiąc czy tydzień), chociaż na pierwszy rzut oka - czyli zwykle na reklamę lokaty - może się wydawać inaczej.