Bruksela znów sięga do naszych kieszeni
Unijne przepisy znów utrudnią nam życie, a właściwie je zaciemnią. Po 100- i 75-watowych, teraz zabroniona będzie sprzedaż zwykłych żarówek o mocy 60 watów. Od 1 września zostaną wycofane ze sklepów, bo Unia chce, byśmy kupowali tylko te energooszczędne, choć są one znacznie droższe. - przypomina "Fakt".
- Miało być lepiej, a...jest jak zwykle
- Bernanke rozczaruje. I co dalej?
- Ucz się bo firma upadnie
- Bruksela wykręci nam żarówki
- Polska na podium. Pewniak
- Młodzi mięsem armatnim gospodarki
- Kargul i Pawlak nie pokłócą się już o miedzę
- Tusk jedzie do Brukseli. Po "sześciopak"
- To światło jest nielegalne. Bruksela znowu wykręca żarówki
- Matura bez bólu >>
Pogoda
POLSKA
Niedziela 2012-05-27

temp. min 3°C max. 22°C
opady:
śladowe opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
Za zwykłą żarówkę płaci się teraz niecałe 2 zł. Ta, którą chce nas na siłę uszczęśliwić Bruksela, kosztuje nawet 30 zł. Różnica w cenie jest kolosalna. I odczujemy ją w naszych portfelach już za tydzień, bo unijne przepisy wchodzą w życie 1 września!
Urzędnicy z Brukseli przekonują, że te droższe żarówki są ekologiczne i bardziej wydajne, co rekompensuje wysoką cenę. My to sprawdziliśmy. Pieniądze, jakie musimy wydać na energooszczędną żarówkę, zwrócą się dopiero po pół roku jej użytkowania. Szybko? Może i tak, tyle, że kogo stać na to, by pójść do sklepu i kupić komplet energooszczędnych żarówek do całego mieszkania?!
Zakładając, że mamy dwa pokoje z kuchnią i łazienką, musimy kupić ok. 10 sztuk, czyli wydamy na to jednorazowo nawet 300 zł! I właśnie wysoka cena odstrasza Polaków od unijnego nakazu. Ale nie tylko - są badania, które wskazują, że energooszczędne żarówki dają 30 proc. gorsze światło. Unia jednak wzrusza ramionami i nie ma zamiaru znieść zakazu.
Żarówka energooszczędna kosztuje nawet 30 zł pobiera moc 20W zamiast 100W, dlatego nazywana jest energooszczędną koszt jej zakupu zwraca się po ok. 500 godz. pracy, a średnio każdego dnia światło pali się 3 godziny jej trwałość to nawet 8 tys. godz. pracy














































~gugcia2011-08-26 13:25
na szczescie jednak w Polsce zostal stary duch PRL i do dzis mozna sobie kupic jakie sie chce zarowki starego typu,takze setki,75,60.Ludzie robia znaczne zapasy,ja tez kupilem w zeszlym rok ok. 50 starych zarowek ale widze,ze wszystkie nadal sa w sklepach gospodarczych,szczegolnie na wsi.Mysle,ze stare zarowki beda sie jeszcze latami swiecic w polskich domach,a moze nawet dluzej niz przezyje UE i euro,bo cos mi sie wydaje,ze dni ich policzone.
~Nieqmaty2011-08-26 13:13
Gratuluje rzetelności i obiektywizmu. :D
Żarówki energooszczędne można kupić już od 8 PLN. Czyli 10 sztuk to bardziej 100PLN niż 300. Za 30 PLN to się kupuje "diodowe" albo te najlepsze, z elektronicznymi stabilizatorami (co nadają się nawet do ściemniaczy)
U mnie "zwykłe" żarówki zostały tylko tam, gdzie świecą krótko i włączają się często (bo świetlówki tego nie lubią) czyli np w lampach z czujnikami ruchu.
Zysk na prądzie jest WIĘCEJ niż zauważalny.
Co zresztą przyznaliście sami pisząc, że nawet dla tych 30PLN nowa żarówka zwróci się już po pół roku. :D
Ciekawe, kto sponsorował artykuł - partia eurosceptyczna czy producenci prądu ?
P.S.
Mądry człowiek wymienia żarówkę wtedy, kiedy trzeba a nie jednorazowo wszystkie w całym mieszkaniu ;P
Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!