Dziennik.plTwój portfel

Niedziela, 27 maja 2012

Imieniny: Jana, Juliusza, Radowita

Pogoda: Warszawa Dziś

temp. 21°C

Polisy zdrowotne prawie się nie sprzedają

2011-06-08 | Ostatnia aktualizacja: 09:30 | Komentarze: 0 | skomentuj

Polacy nie kupują polis zdrowotnych, bo wierzą w państwową i darmową służbę zdrowia. Tyle, że korzystanie z NFZ oznacza gigantyczne kolejki. Dlatego ubezpieczyciele chcą, by państwo mówiło jasno i wyraźnie, ile czeka się na zabiegi.

Pogoda

POLSKA

Niedziela 2012-05-27

temp. min 3°C max. 22°C
opady: śladowe opady

Twoje miasto:

Program TV

Sprawdź program swojej ulubionej stacji:

Zdaniem brokerów do rozwoju rynku potrzeba m.in. uregulowania rynku firm abonamentowych, które sprzedają parapolisy, lecz nie podlegają nadzorowi i nie określają, kiedy pacjent dostanie się do lekarza, ale są często tańsze. Barierą jest też koszyk świadczeń gwarantowanych. Gdy wreszcie go ustalono, objął niemal wszystkie świadczenia.

– Przy sprzedaży ubezpieczeń zdrowotnych czuję się jak przestępca, bo oferuję coś, za co pacjent już zapłacił, ponieważ odprowadził składkę do NFZ – mówił Jacek Kliszcz, prezes Stowarzyszenia Polskich Brokerów Ubezpieczeniowych i Reasekuracyjnych. Jego zdaniem koszyk świadczeń gwarantowanych powinien być węższy i zawierać informacje o maksymalnym okresie oczekiwania na badanie czy zabieg.

– Co z tego, że państwo niemal wszystko nam gwarantuje, skoro na wizytę u lekarza czeka się kilka miesięcy, a na operacje np. stawu biodrowego ponad trzy lata – mówi Adam H. Pustelnik, prezes towarzystwa ubezpieczeń Signal Iduna. Brokerzy zwracają też uwagę, że część Polaków na dobre polisy nie stać, a sprzedaż produktów za 20 czy 40 zł mija się z celem, bo gwarantują bardzo wąski zakres pomocy. Polisa o szerszym zakresie, obejmująca niemal wszystkich lekarzy specjalistów i szereg badań, to dla pracodawcy koszt często ok. 80 zł, a dla osoby prywatnej ok. 100 zł miesięcznie.

Polacy z własnej kieszeni wydają na ochronę zdrowia ponad 30 mld zł. W wielu państwach wykorzystuje się do tego polisy. Np. we Francji dodatkowe polisy ma ok. 90 proc. obywateli. W Polsce tylko 1 – 2 proc.

Ola
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Uwaga, Twój komentarz może pojawić się z opóźnieniem do 10 minut.
Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Wiadomości Gospodarcze

    Najczęściej komentowane

    «