Belka idzie na wojnę z kredytami w euro
Co zniszczy polską gospodarkę? Nie, nie deficyt, wysokie podatki, czy też zbyt dużo państwa w gospodarce. Według prezesa NBP, Marka Belki, największym zagrożeniem są tanie i łatwo dostępne kredyty walutowe. Dlatego bank centralny będzie pomagał nadzorowi finansowemu w walce z pożyczkami w euro, czy franku.
- Banki tną marże. Kredyty są tańsze
- Polacy przestają spłacać kredyty
- Oto najbardziej zadłużony Polak
- Unia zapewni nam bezpieczne lokaty
- Wielka rewolucja w PKO BP
- Chcesz samochód? Bank ci pomoże
- Coraz więcej Polaków nie chce euro
- Belka: Będziemy brutalnie walczyć z kredytami
- Ujawniamy! Unia powołała tajną komórkę
- Kredyty walutowe zniszczą świat?
- NBP walczy z kredytami walutowymi
- Banki pożyczają. Tylko w złotych
- Matura bez bólu >>
Pogoda
POLSKA
Niedziela 2012-05-27

temp. min 3°C max. 22°C
opady:
śladowe opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
Narodowy Bank Polski popiera starania Komisji Nadzoru Bankowego, by kredyty walutowe poddać twardszej kontroli i ograniczyć ich skalę - powiedział w czwartek prezes NBP prof. Marek Belka.Belka ocenił w Programie I Polskiego Radia, że duży udział kredytów walutowych rodzi niebezpieczeństwo zachwiania stabilnością finansową dla całego kraju. "Nie wierzymy w to, żeby sposoby finansowania tych kredytów przez banki były w pełni stabilne" - powiedział.
Proszony o ocenę ewentualnego nowego podatku od banków, liczonego od aktywów po odjęciu kapitałów własnych i dochodów, powiedział, że jeżeli już taki podatek musiałby być, to byłaby to jego "najinteligentniejsza forma".
Projekt ustawy dotyczący podatku, którym miałyby zostać obciążone banki, towarzystwa ubezpieczeniowe i fundusze inwestycyjne, złożył w tym tygodniu w Sejmie klub PiS. Według tej propozycji podatek wynosiłby 0,39 proc. od aktywów instytucji finansowych. PiS przekonywał, że jest to rozwiązanie neutralne dla kieszeni Polaków i może być alternatywą dla planowanej przez rząd od przyszłego roku podwyżki podatku VAT o 1 punkt procentowy (stawka podstawowa wzrośnie z 22 do 23 proc.).
Zdaniem prezesa banku centralnego podatek taki oznaczałby, że obłożone nim byłyby najmniej stabilne formy finansowania banków. Wskazał, że banki finansują się z depozytów, własnych kapitałów, ciągnąc linie kredytowe od banków matek albo pożyczając na tzw. rynku hurtowym. Zdaniem Belki te ostatnie formy finansowania są najmniej stabilne, co pokazał kryzys.
Źródło: PAP













































~kasienka----asienka2010-09-09 23:00
Moim zdaniem najwiekszym zagrozeniem dla Polski nie sa "tanie" kredyty walutowe ale Donald Tusck vel Przeciek-Mafioso, Bronek Komoruski vel Czereaniak- Tepak Dwururak, popsute uzebienie Vincenta oraz ww. Belka, Balka., Brymdy- dymdy ... czy jakos tak...
~panteon2010-09-09 17:01
nie ma to jak dostepne kredyty zlotowe i okreslona rata kredytu. prosto i bez zawirowan
~Złomek2010-09-09 14:57
Bosheee. Nie zrozumiem, tego komentarza nigdy chyba.
A KTO WAM PRZYSTAWIŁ CHŁODNĄ LUFĘ DO GŁOWY I NAKAZAŁ PODPISANIE UMOWY W WALUCIE ???
Na zimno mam prośbę: policz jaka jest różnica miesięczna (mimo tego zaj#@$#@stego spreadu) miedzy kredytem walutowym i złotówkowym. Pomnóż przez liczbę miesięcy, jaka już spłacasz kredyt. Podaj do publicznej wiadomości, gdzie odkładasz te oszczędności jako własne zabezpieczenie przed strzałem na walucie. Dopiero wtedy pogadamy.
~frankowiec2010-09-09 14:16
I bardzo dobrze! Inicjatywa społeczna KupFranki.pl od dawna wskazuje że kredyty walutowe i dowolność w określaniu spreadu -zwiększanie ukrytej marży spreadowej to okradanie społeczeństwa polskiego w białych rękawiczkach.
Nareście KNF i Profesor Balka podzielają te pogląd.
Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!