Prezydent Lech Kaczyński stwierdził dziś, że wynik majowego szczytu będzie "wielkim strategicznym porozumieniem". Będzie ono zapewne takie zwłaszcza dla Polski. Zbliży nas do uniezależnienia się od rosyjskich dostaw "czarnego złota".

Prezydent Ukrainy Wiktor Juszczenko, który gościł w Warszawie, podkreślił, że ważną kwestią w całym porozumieniu będzie budowa ropociągu, który ominie Rosję i połączy Polskę z Ukrainą. Chodzi o przedłużenie do Płocka ukraińskiego ropociągu Odessa-Brody. Jeśli wspólnie z Ukrainą wybudujemy odcinek Brody-Płock, Polska będzie miała dostęp do nadkaspijskich złóż ropy.

"Potwierdzamy praktyczną realizację tego projektu i widzimy logikę politycznych kontaktów w tej dziedzinie" - powiedział Juszczenko.

Projekt przedłużenia rurociągu Odessa-Brody do Płocka (i być może dalej do Gdańska) to stara inicjatywa. Głośno o niej było już w 2003 roku. Ale dopiero rok później Polska i Ukraina utworzyły wspólną spółkę o nazwie Sarmatia, która zaczęła robić biznesplan dla budowy. Jej koszt szacowany jest na 500 mln euro.

Inwestycją zainteresowana jest też Komisja Europejska, więc być może zostanie sfinansowana również za unijne pieniądze.