Kownacki twierdzi, że do końca tego roku Orlen powinien podpisać pierwszą umowę na wydobycie ropy. Najprawdopodobniej w Kazachstanie, Azarbejdżanie lub Iraku. Dzięki temu, przynajmniej częściowo, moglibyśmy uniezależnić się od rosyjskich dostaw. Wprawdzie jeszcze nie ma ropociągów, którymi ropa popłynęłaby z tych krajów do Polski, ale to dobry krok w kierunku zwiększenia bezpieczeństwa energetycznego Polski.

Orlen nie ma doświadczenia w poszukiwaniu złóż za granicą. Dlatego chce poszukać firmy, która już to robiła i wspólnie zacząć odwierty. Kownacki powiedział, że rozmowy na ten temat nie są prowadzone z firmami amerykańskimi. Zaprzeczył też, że chodzi o polska Grupę Lotos.

Jeśli założymy, że Orlen szuka do współpracy dużej firmy naftowej, na liście potencjalnych kontrahentów są m.in.: brytyjskie firmy BP i Shell, norweski Statoil i francuski Total.