Największymi zwolennikami ekologicznego oświetlenia są Niemcy. Ich minister środowiska, Sigmar Gabriel, już teraz chce wprowadzić w Niemczech zakaz używania energochłonnych lamp. Tak, by pokazać innym krajom Unii zalety takiego rozwiązania. Gabriel wysłał w tej sprawie list do unijnego komisarza odpowiedzialnego za ekologię, Stavrosa Dimasa.

Niemiecka inicjatywa spotkała się w Brukseli z entuzjastycznym przyjęciem. Dimas powiedział, że Unia opracowuje już nowe wytyczne co do produkcji żarówek i ich handlu na terenie Wspólnoty. Szacuje też zyski z tej oświetleniowej rewolucji.

A zysk - według komisarza - byłby ogromny. Z badań wynika, że przejście na żarówki energooszczędne zmniejsza koszty oświetlenia każdego domu o 80 proc. W skali całej Europy wymiana żarówek zmniejszyłaby emisję szkodliwych dla atmosfery gazów o 25 milionów ton rocznie.