Tylu użytkowników usługi szybkiego internetu Neostrada może odejść do konkurentów. Ci nie nadążają z przyjmowaniem zgłoszeń. Główny powód to różnice w cenach. Netia, która zaledwie od miesiąca proponuje użytkownikom Neostrady skorzystanie z tańszej oferty, ma już ponad 46 tys. chętnych. GTS Energis, który wszedł na ten rynek pod koniec stycznia, odnotował ponad 2 tys. zgłoszeń. Rywale TP SA nie spodziewali się takiego odzewu.

"Muszę przyznać, że cele tej oferty były mniejsze. Zainteresowanie przekroczyło nasze oczekiwania" - przyznaje Jolanta Ciesielska, rzeczniczka Netii. Bardzo zadowolony jest też GTS Energis. "Zapowiadaliśmy nową ofertę jako pilotaż. A gdy pojawiła się w internecie, na naszą stronę dziennie wchodziło kilkanaście tysięcy osób. I to bez żadnej promocji" - mówi Urszula Stankiewicz z GTS Energis.

Zdaniem Jolanty Ciesielskiej, takie zainteresowanie wynika z faktu, że po raz pierwszy klient ma możliwość wyboru. "Po drugie, z powodu zmiany regulaminu w TP SA można było wypowiedzieć umowę Neostrady bez konsekwencji finansowych" - dodaje.

Niższa cena i urok konkurencji to jednak nie wszystko. Zgubna dla TP SA okazuje się też arogancja. "Zdecydowaliśmy się wypowiedzieć umowę na Neostradę, bo są tańsze oferty, a na dodatek inne firmy są bardziej elastyczne" - mówi Przemysław Hinc, współwłaściciel firmy PJH Doradztwo Gospodarcze z Poznania. Mimo że wiele lat korzystał z usług TP SA, operator ani myślał o przyznaniu mu lepszych warunków. PJH przebiera teraz w innych ofertach.

Czy tempo odchodzenia internetowych klientów od TP SA utrzyma się? Zdaniem analityków rynkowych, to możliwe, bo wkrótce na rynek wejdą nowi gracze. Wśród nich agresywne Tele2 i innowacyjna Telefonia Dialog. "Na razie jeszcze wielu klientów nie wie, że ma wybór" - podkreśla Mateusz Malicki, analityk rynku telekomunikacyjnego z firmy PMR. Jego zdaniem, w optymistycznej wersji rywale mogą liczyć na wyrwanie TP SA do 500 tys. klientów Neostrady. "Bardziej realne jest jednak 300 tys." - ocenia analityk.

Telekomunikacyjny moloch nie widzi powodów do paniki. "Z naszych danych wynika, że do 14 lutego wniosek o rozwiązanie umowy Neostrady złożyło 30 tys. klientów. Z tego około 7 tys. przyłączyło się do Netii, a 600 do GTS Energis. W tym czasie zdobyliśmy natomiast 60 tys. nowych użytkowników Neostrady" - informuje Jacek Kalinowski, rzecznik TP SA. Konkurenci obstają jednak przy swoim. Jolanta Cisielska mówi, że przełączenie klienta trwa nawet kilkanaście dni i stąd te rozbieżności.

Główny gracz polskiego rynku ani myśli składać broni. "Nasz plan zwiększenia liczby internetowych klientów z 1,7 mln w 2006 r. do 2,2 mln na koniec tego roku jest aktualny" - mówi Kalinowski. Spółka będzie o to ostro walczyć. Ma coraz mniejsze przychody z tradycyjnej telefonii i internet jest dla niej priorytetem.