To nie przelewki. Jeśli fiskus wezwie Cię np. do przedstawienia, skąd miałeś na kupno auta, działki czy wybudowanie domu i wyjdzie na jaw, że np. część pieniędzy dostałeś na to od rodziny, będzie kazał Ci zapłacić wysoką karę. To aż 20 procent od kwoty, którą dostałeś jako darowizna, ale nie zgłosiłeś urzędowi skarbowemu.

A że fiskus zapowiada szczegółowe kontrole PIT-ów i naszych inwestycji, lepiej nie czekaj, aż sam wykryje Twoje oszustwo. Bo jeśli pójdziesz sam do urzędu skarbowego i ze skruchą przyznasz się, że do tej pory nie zapłaciłeś podatku od darowizny sprzed lat, nie będzie kazał Ci zapłacić kary - pisze "Gazeta Prawna". Musisz jedynie uiścić podatek w takiej wysokości, jakbyś wszystko rozliczył w terminie.

A jest o co walczyć. Jeśli jesteś z fiskusem w porządku, to jeśli dostałeś np. 60 tys. zł, powinieneś mu oddać prawie 3,6 tys. zł. Ale jak tego nie zrobiłeś, fiskus naliczy Ci aż 12 tys. zł! I nie pomogą łzy ani odwołania. Będziesz musiał zapłacić to przykładnie. A jak nie, komornik zajmie Ci pensję albo zlicytuje majątek. Lepiej więc nie ryzykować, zebrać się na odwagę i rozliczyć ze wszystkiego co do grosza.