Poczucie szczęścia może być zyskowne
Poczucie szczęścia może być zyskowne Inwestując w markę pracodawcy, firmy posiadające tytuł Top Employers inwestują w zangażowanie i rekrutację zadowolonych pracowników. Jak się okazuje, aktywne stymulowanie zadowolenia to nie przestarzała technika z lat siedemdziesiątych, tylko jeden z kluczowych czynników opisujących firmy notujące znakomite wyniki.
- Top Employers Polska 2010
- Silne marki pracodawcy
- Korzyści z udziału w badaniu Top Employers
- Inspiracja Top Employers w celu wyróżnienia się
- 2010: Rok rozliczenia
- Wyniki drugiej polskiej edycji Top Employers - znamy Laureatów
- Rozpoczął się projekt Top Employers Polska 2012
- Matura bez bólu >>
Pogoda
POLSKA
Niedziela 2012-05-27

temp. min 3°C max. 22°C
opady:
śladowe opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
Pieniądze szczęścia nie dają. To stare przysłowie bywa kwestionowane, zwłaszcza przez ludzi niezamożnych. Odwrócenie w nim kolejności rzeczowników daje nam stwierdzenie znacznie bardziej sensowne: Szczęście nie daje pieniędzy. Rzeczywiście, większość ludzi nie zakłada, że bycie szczęśliwym lub zadowolonym automatycznie przełoży się na sukces
w biznesie.
Jednak jeśli zadać ludziom pytanie: „Co cię uszczęśliwia?”, wśród najczęściej padających odpowiedzi znajdzie się wykonywanie pracy,
dzięki której możemy się rozwijać, w której jesteśmy doceniani i dzięki której możemy robić rzeczy znaczące. Element ten wymieniany jest równie często jak udany seks, stabilna sytuacja rodzinna, czy przyjaciele. A to oznacza, że szczęście i zadowolenie pracowników są dla pracodawcy tematem, którego nie można ignorować.
Poszczególne rządy krajów zaczynają zdawać sobie sprawę z tego, że modele wykorzystywane do oceny produktywności są przestarzałe. To dlatego w lutym 2008 roku prezydent Francji, Nicolas Sarkozy, poprosił dwójkę ekonomistów nagrodzonych Noblem, Josepha E. Stiglitza i Amartya Sena, o określenie ograniczeń Produktu Krajowego Brutto (PKB) jako wskaźnika wzrostu ekonomicznego i postępu społecznego.
Poprosił ich także o zasugerowanie nowych wskaźników ekonomicznych, ujmujących zagadnienie poczucia szczęścia i zadowolenia. Kiedy we wrześniu 2009 roku prezydent Sarkozy przedstawiał wyniki ich pracy, określił je jako „rewolucyjne”. Coraz głośniej słychać krytykę obecnych metod oceny zamożności społeczeństwa. Problemem jest jednak wybór tego, które wskaźniki odnoszące się do szczęścia należałoby wykorzystać do oceny kondycji gospodarki.
Szczęście i produktywność
Wyniki badań przeprowadzonych przez Instytut CRF wskazują, że brak jest negatywnej korelacji pomiędzy produktywnością i szczęściem pracowników. Firmy posiadające certyfikat Top Employers nie są w żadnym razie instytucjami charytatywnymi, a jednak praktyczne kroki, jakie podejmują w ramach inwestowania w swoich pracowników, zaskakująco spójne są z czynnikami określanymi przez tak zwanych „pozytywnych psychologów" jako kluczowe dla poczucia szczęścia.
Po pierwsze, mamy pojęcie przepływu, wprowadzone po raz pierwszy w 1990 roku przez węgierskiego psychologa profesora Mihalya
Csikszentmihaliego. To stan umysłu, jakiego ludzie doświadczają, kiedy są bez reszty skoncentrowani na tym, co robią. Szczęście jest stanem poczucia energetycznej koncentracji, pełnego zaangażowania oraz sukcesu w procesie realizacji pewnego działania. Skrzypek osiąga je poprzez grę na skrzypcach, sportowiec - na przykład przez przebiegnięcie maratonu, a utalentowani pracownicy – przez pomyślne zakończenie projektu lub prezentacji.















































Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!