Projekt nowelizacji kodeksu pracy przygotowany przez Nowoczesną nakłada na pracodawcę obowiązek informowania o wysokości proponowanego zasadniczego wynagrodzenia brutto w ogłoszeniach o pracę na danym stanowisku. Projekt zakłada też, że w przypadku, w którym wskazuje się minimalną i maksymalną wysokość wynagrodzenia, w informacji o możliwości zatrudnienia umieszcza się wzmiankę, że kwota ta podlega negocjacji. Według projektu firmie, która nie będzie podawać tzw. widełek wynagrodzenia będzie grozić kara grzywny.

Zdaniem posła Witolda Zembaczyńskiego, który kierował pracami nad projektem, zaproponowana przez Nowoczesną zmiana w Kodeksie pracy sprawi, że kwestia wynagrodzeń przestanie być w Polsce tematem tabu. - To rewolucyjne rozwiązanie sprawi, że proces rekrutacji będzie transparentny, będzie o wiele prostszy do przeprowadzenia – podkreślił.

W ocenie Zembaczyńskiego nowelizacja przyniesie najwięcej korzyści pracownikom już na etapie poszukiwania pracy. - Każdy Polak będzie mógł odpowiedzieć sobie na pytanie, gdzie chce pracować, gdzie chce robić swoją karierę i gdzie warto aplikować – stwierdził poseł.

Szefowa Nowoczesnej Katarzyna Lubnauer wskazała, że projekt nowelizacji kodeksu pracy pozwoli zniwelować lukę płacową ze względu na wiek, płeć, czy na miejsce zamieszkania. - Jasna informacja dotycząca widełek płacowych w ogłoszeniu o pracę jest rzeczą oczekiwaną przez bardzo wielu Polaków, może ich zmotywować do zmiany pracy, może ich zachęcić do tego, żeby szukali pracy lepiej płatnej – oceniła.

- Zależy nam na tym, żeby osoby, które decydują się na zmianę pracy mogły wiedzieć, w jakich regułach grają i wiedzieć, jakiej płacy mogą się spodziewać na danym stanowisku – dodała Lubnauer.