"Zarabiam w sumie około 20 tys. zł brutto". Życie w ciągu dyżurowym, czyli szczerze o lekarskich pieniądzach

| Aktualizacja:

Zarabiam w sumie około 20 tys. zł brutto. Obok etatu biorę udział w badaniach klinicznych, prowadzę szkolenia i wykłady. Pracuję 290–300 godzin miesięcznie – mówi lekarz z warszawskiego szpitala. 

wróć do artykułu
  • ~mec. Janusz
    (2018-01-08 08:00)
    "Na dużurze odpoczywam. Czytam" - i tak jest na 90% dyżurów. nie ma więcej pytań. Limit godzin pracy jak dla kierowców i rygorystycznie rozliczać.
  • ~Wiwin
    (2018-01-08 07:02)
    Niech No tylko kierowca przekroczy 9 godzin pracy!
  • ~Belfort
    (2018-01-08 07:21)
    Niech nie lamentują. Są wolnymi ludzmi. Skoro im tak zle, pieniądze za małe, mogą przecież zmienić pracę. Walczą przecież o pieniądze...
  • ~ł a p i d u c h
    (2018-01-08 19:38)
    Zabrakło najważniejszego pytania, jak wielki jest Pana Lekarza cmentarzyk ? Prof. Dziadkowiak zawsze pytał o ten dorobek każdego konowała
  • ~pm
    (2018-01-08 07:43)
    Podejrzewam, że dużo ludzi pracuje tyle samo godzin za 10% tego co ten Pan. Sam pracuje po 10 -12 godzin dziennie też aby mieć jako taki poziom jestem po studiach i mam też parę specjalizacji ale moje zarobki to 25% tego Pana. Po prostu uważam, że lekarze to też specjalna kasta.
  • ~pracownik
    (2018-01-08 08:16)
    100 zł na godzinę za czytanie książek + dodatkowo płatna każda procedura, jednocześnie pracuje na etacie oraz kontrakcie w jednym szpitalu - każdy tak by chciał ale nie każdy może, to mniej więcej tak jakby sędzia dostawał 100 zł na godzinę za to że jest sędzią i ekstra kasę za udział w rozprawach, dodatkowe wynagrodzenie za napisanie uzasadnienia do wydanego wyroku, dodatkowo za przesłuchanie świadka itp. - ten system to patologia finansowana z naszych składek
  • ~lis
    (2018-01-08 07:32)
    POLITYCZNY PROTEST ODSUNIĘTYCH OD KORYTA !!
  • ~mxm
    (2018-01-08 07:37)
    Trochę to straszne. Kiedyś będzie zbyt zmęczony, by prawidłowo zareagować i ucuerpi człowiek, któremu miał pomóc.
  • ~fafuła
    (2018-01-08 08:33)
    Dyżury są fajne-książka,telewizor,leżanka i pielęgniarka koleżanka.No i kasa.
  • ~Roland
    (2018-01-08 07:38)
    Wprowadzić zakaz konkurencji dla lekarzy.
  • ~~Ja(bis)
    (2018-01-08 07:29)
    U mnie na wsi wszyscy mają mnie za d e bila ,inaczej jest w zakładzie psychiatrycznym gdzie będę jeszcze rok :-)
  • ~cichy obserwator
    (2018-01-08 11:29)
    Bardzo dużo ludzi w Polsce byłoby bardzo szczęśliwymi, gdyby ktoś zaproponował im 5 tys. zł za pracę. Czas najwyższy skończyć z tym chaosem finansowym. Jak można pracować kilka tygodni na okrągło. Zostali rozpuszczeni i teraz ciągle im mało. Szarym Polakom potrafią zabrać wszystko, a nimi nie potrafią zrobić porządku. Pozwolili im, na dyżurowanie bez przerwy od piątku popołudnia do poniedziałku rana, pozwolili na kontrakty, a oni maja krzywdę, jak w czasie dyżuru trzeba pracować, są obrażeni i wulgarni.
  • ~by się nie leczyc
    (2018-01-08 09:06)
    Przykład z nocy z soboty na niedziele, szpital powiatowy przyjechałem z ojcem na SOR - ostre bule a lekarz od razu czy nie można poczekać do poniedziałku bo on jest na dyżurze już od piątku. Może i zarobi ale czyim kosztem, swojego zdrowia i pacjenta, a może solidarność powalczy o to by lekarze mniej pracowali, walczyła o handel teraz niech Pan Duda powalczy o służbę zdrowia.
  • ~Waldemar
    (2018-01-08 12:01)
    to co przeczytałem w tym artykule, to włosy jeżą się na głowie, a pięści zaciskają się w kieszeni. Wśród lekarzy nastąpiło tak wielkie rozpasanie, że jest to karygodne. Widać jak na dłoni jacy oni są pazerni na kasę. Dla nich pacjent, to sztuka, a nie chory człowiek. Ciągle szukają okazji do wyciągnięcia pieniędzy z ludzi i ciągle im mało, ale za to narzekać na swój LOS , to robią po mistrzowsku.
  • ~Kielczanin
    (2018-01-08 11:59)
    Typowy oszust. Bierze pieniądze za dyżur, na którym pisze artykuły czy przygotowuje się do wykładu za który bierze pieniądze osobno. W czasach komuny było to powszechne: robotnik pracował na etacie, w czasie godzin pracy robiąc prywatę. Środowisko lekarskie jest jednym z nielicznych, gdzie komuna przetrwała w całej rozciągłości, i nawet specjalnie tego nie ukrywają. Przyjmowanie prywatnych pacjentów w godzinach pracy, wykorzystywanie szpitalnego sprzętu dla celów prywatnych "po cichu" lub quasi legalnie za pośrednictwem spólek nomenklaturowych - to śród tych ludzi norma. No i - oczywiście - przy tylu zajęciach i tak są przemęczeni. Stąd konieczność relaksu: przepłukania gardła czymś mocniejszym i ewentulane wykonywanie operacji po pijaku. Ale w końcu co to szkodzi. Lekarz przecież zna granice swojego organizmu, nawet, gdy nie pamięta jak się nazywa i czy na pewno jest lekarzem.
  • ~Jonek
    (2018-01-08 08:26)
    Ciekawi wątek agencji pracy w tej branży. Państwo aby obejść swoje prawo, zatrudnia swoich pracownikow przez prywatny podmiot płacąc mu dodatkowo kilkadziesiąt % całej sumy. To przeciez nie branza IT!
  • ~Roman
    (2018-01-08 11:18)
    Rozbestwione skórwysyny!
  • ~koszer
    (2018-01-08 11:44)
    Trzysta godzin mozna byc miejscu pracy w ktorym glownym narzedziem pracy jest czajnik i fotel w fabryce 300 godzin nie wytrzyma nikt.
  • ~mloda pielengniarka
    (2018-01-08 11:11)
    Jak widac na dyzurach mozna zarobic wiecej jak podczas godzin pracy ? co to jest ten dyzur ? co robia na dyzurze ? czy wolno spac, popijac kawke siedzac w necie, czy trzeba udawac ze sie robi wizytacje ? Wystraczy popatrzec na domy lekarzy, na ich garaze i auta pod klinikami -to tyle. Chirurdzy, anastezjolodzy - TAK, ale te cyruliki leczacy z kartki, na podstawie procedur i algorytmow to poziom felczera z komuny 3-4 tys. to gora. Uwazam, ze zarobki lekarzy powinny byc jawne jak poslow i innych zawodow.
  • ~chory przez lekarza
    (2018-01-08 10:59)
    Tacy z pospiechu wydaja falszywe diagnozy .Powolaniem nie jest leczenie chorych, lecz kasowanie na maxi.

Może zainteresować Cię też: