Polka o pracy w Australii: Jeśli ma się 2-3 dzieci, to na podjeździe stoi pięć samochodów

"W agencji często się śmiejemy, że zawsze wypatrzymy furtkę do ubiegania się o wizę. Jedyne, czego nie jesteśmy w stanie przeskoczyć, to znajomość języka angielskiego – potwierdzona certyfikatami, i wiek – do 45. roku życia, choć kiedyś było to 50-55 lat" - mówi w rozmowie z dziennik.pl Paulina Nowak, współwłaścicielka Nowak Migration.

wróć do artykułu
  • ~qqryq
    (2017-11-06 13:10)
    "Mało tego, o ile nad Wisłą "pracownik fizyczny" lub "osoba po zawodówce" ma bardzo negatywny wydźwięk, o tyle w Australii tego nie ma. " Należy zaznaczyć, że to nie Australia odstaje pod tym względem od standardów, ale Polska. W Europie Zachodniej, praca fizyczna czy rzemiosło nie ma absolutnie żadnych negatywnych konotacji. W Polsce wiadomo - trzeba mieć studia, byle jakie ale trzeba mieć, a jak się już ma studia - to wiadomo trzeba zostać menadżerem w korporacji - inne drogi skazują na potępienie.
  • ~wzór
    (2017-11-06 12:57)
    Pracuje się do 60-65 roku życia w warunkach pracy i życia o wiele lepszych a nie do 67 czy 70 , ale też nie przyjmują wszelkiego tałatajstwa jakie tylko chce przyjechać .
  • ~ghf,kg;/
    (2017-11-06 14:56)
    To raczej reklama horroru dla ubogich przyszłych emigrantów.Klimat tylko na wybrzeżach do zniesienia,w głębi piekarnik.Ilość jadowitego paskudztwa przeogromna pole minowe.Drogie "domy" fakt listewka z saidingiem plus wełna,na klimę trza wydać trzy razy tyle co na ogrzewanie.Termity jedzą te domy szybko i skutecznie.Luksus pięć samochodów ?To potrzeba.
  • ~z Oslo
    (2017-11-06 14:28)
    Do polowy lat 60 -siatych wolno bylo strzelac -- jak do zwierza -- do ludnosci rdzennej, tzn. do Aboruggini. Ta prawie, ze wytepiona ludnosc tubylcza do dzisiaj NIE MA STATUSU CZLOWIEKA. Polityka rezimu australijskiego NICZYM NIE ROZNI SIE od dawnej RPA. To Apartheid i wprawieni Rasisci. Dziwne, ze np. : Kuba byla "BEEEE"..., a o Australii nawet najmniejszej krytyki. Pytam sie tylko, GDZIE JES TtimermanSS i cala ta chalastra kolchozu w bruxelce??????......
  • ~erm...
    (2017-11-06 15:26)
    Jeżeli ta pani biura podrozy twierdzi że pracuje od switu do nocy - to kiedy ona żyje??? Po to mamy emigrować żeby harować od switu do nocy? A rodzina = to pies? I czy kiedyś ona sama będzie miała dzieci - tak jak ci Brytyjscy Australijczycy którzy nie musza w ogole pracować bo na ziemi zarobili miliony dolarow wiec stać ich na wiele dzieci, wiele samochodow, wiele służących, wiele opiekunek. Tylko ze obecnych emigrantow na to nigdy nie będzie stac.. O tym ta pani nie powie, bo dla niej zycie to pracoholizm, i zalatwianie jak największej liczby sily roboczej dla australijskich Brytoli ..
  • ~byly wieloletni emigrant
    (2017-11-06 15:00)
    To fakt, ze w krajach Zachodnich bardziej docenia się realna potrzebna prace fizyczna zamiast dyplomu magistra który czesto nie swiadczy o wiedzy i umiejętnościach ale jest po prostu zwykłym tytulem - natomiast emigranci w Australii będą tam tylko zwykla sila robocza, nie będą nigdy adekwatnie wynagradzni i nie dorownaja mieszkającym tam osiadłym np. Brytyjczykom(którzy w latach 60-tych 70-tych tam wyemigrowali i dostali ZA DARMO - duże polacie ziemi - teraz ta ziemia jest kilka razy tyle warta - stać ich na kilka samochodow, ośmiorniczki a do harowania po 10- 12 godzin dziennie zatrudnia roboli z Europy Srodkowej ....
  • ~Ktos
    (2017-11-07 08:01)
    No i po Co 5 samochodow? Mnie wystarczy jeden! To typowe polska, prostacka mentalnosc, najwazniejsze, zeby na pokaz, zeby sasiedzi zazdroscili, a o dziwo, nikt nie zazdrosci!
  • ~limo
    (2017-11-06 15:53)
    to getto brytyjskie dla zdesperowanych emigrantów a 5 samochodów pod domem to można mieć w europie albo jeden więcej wart miż te pięć
  • ~a osmiorniczki sa ? duze ? wkusnyje ? Good Apetite
    (2017-11-06 14:21)
    pienc samochodow pod domem, sru bzdziu i dwa razy tyle kamgurow.
  • ~Kaligula
    (2017-11-06 16:16)
    .....tak tam pięknie....bo wszyscy to emigranci......tak tam wspaniale , ale.....nie wszyscy wytrzymują klimat.......i zakłamanie władz tego kraju względem ich prawowitych obywateli.....bo ten temat to już syf......
  • ~Kangur
    (2017-11-07 08:31)
    Mieszkam w Australii 35 lat.Mam o niej jak najgorsza opinie.Klimat okropny,mieszanina narodow,muzulmanie.Wiem co posze,to co ta kobieta pisze ,to chore.
  • ~eeeeeee
    (2017-11-07 12:19)
    Odwiedzić tak ale mieszkać to trzeba być desperatem. Kompletne wygwizdowo planety - lepiej można zarobić pracując w takich Niemczech.
  • ~md
    (2017-11-06 21:03)
    A po co tyle samochodów na jedną rodzinę? A potem się dziwią i oburzają, że jest smog i winią za to działkowców co sezonowo palą gałęzie i liście, albo tych co palą w domu węglem i drewnem.
  • ~Xab
    (2017-11-07 09:14)
    Te domy za 300tys to chyba na najwiekszym zadupiu w QLD gdzie juz kazdy wyjechal bo w Melbourne i Sydney to chyba 200 km od centrum i to najwyzej na kurnik wystarczy - pani Nowak z Nowak Migration.
  • ~Howerla
    (2017-11-07 16:15)
    Kobitka mieszka na kontynencie, a mysli ze Australia to np. Malopolska. Prosze pani - mining, czyli gornictwo ****** w Australii ogolnie najpierw w 2008, a potem w 2013 roku. Mieszkam w Zachodniej Australii, ktora jest najbardziej narazona na taka gornicza monoculture .Akurat pracowalem jako geolog w tym czasie i w koncu sie skonczylo, a glownie chodzilo o wiek i wyksztalcenie, poniewaz nie jestem po studiach geologicznych, tylko po technikum, i mozna bylo sobie wsadzic gdzies moje ponad 30-letnie dozwiadczenie. Byle jaki dom kosztuje w tej krainie szczesliwosci 500 tys dolarow. Kiedy zdecydowalem sie kupic takie cudo, i wzialem kredyt, ceny surowcow spadly w ciagu dwoch miesiecy srednio o 50%, kompania zamknela kopalnie zlota i caly eksploracyjny rejon gdzie pracowalem. Zostalem, jak sie to pieknie tutaj mowi zredukowany i teraz w wieku 66 lat ******* po 12 godzin dziennie jako kurier z opcja noszenia ciezarow po 50-60kg i konca nie widac. Nie mam do nikogo pretensji, bo uwazam, ze kazdy jest kowalem wlasnego losu, ale noz mi sie w kieszeni otwiera, jak slysze takie opowiesci jak tej paniusi. Rodacy mysla, ze w Australii bilon lezy na bruku, a banknoty powiewaja na eukaliptusach. W Australii nie ma zmiluj sie.
  • ~lalunia
    (2017-11-07 11:32)
    onegdaj to była kolonia karna dla najgorszych kryminalistów Świata za pomocą których Bryci wybili ludność rdzenna kocham australie
  • ~Johnny
    (2017-11-08 05:19)
    Spojrzmy prawdzie w oczy. Gdzie Australii do klimatu Polski? Rzygac mi sie chce od tych goraczek (coraz wiekszych - same rokordy upalow od 20 lat). Zimy fatalne - ale te jeszcze znosne. Przyroda? To te polamane, wyschniete eukalitusy, wypalona trawa, jakies krzaki bez lisci.. Jak slyszalem tego pajaca Niedzwiedzkiego z Trojiki, ktory tu byl juz kilka razy, jak w polskich audycjach radiowych (SBS) narzekal na polska przyrode, a wychwalal ta autralijska, to noz sie w kieszeni otwieral. Co za nawiedzony pajac. Jak by mu australijskie slonce skore spalilo inaczej by spaslak spiewal.
  • ~lim
    (2017-11-06 16:02)
    to ge tto brytyjskie dla zdesperowanych emigrantów a 5 samochodów pod domem to można mieć w europie albo jeden więcej wart miż te pięć
  • ~jurek z Toronto
    (2017-11-07 14:04)
    ale ta kobita wali glupoty Pewnie tam sam miod a dolary daja za darmo !!! Takich ludzi sie nie slucha bo bredza jak potluczeni
  • ~gostom
    (2017-11-06 18:49)
    Tu na Zachodzie Europy mamy tych Lolków i Bolków już dosyć.

Może zainteresować Cię też: