Polacy ciągną za pracą do Czech. "Tygodniowo rekrutujemy nawet 100 kandydatów"

| Aktualizacja:

Wyższe niż w Polsce zarobki, łatwość w znalezieniu pracy oraz stabilność zatrudnienia - to m.in. powody, dla których Polacy coraz częściej decydują się na pracę w Czechach.

wróć do artykułu
  • ~Oskar
    (2017-01-30 17:04)
    Czy wy kpicie czy o drogę pytacie,średnie płace w Czechach są tylko nieznacznie wyższe niż w Polsce,i to tylko dlatego że 8-lat w Polsce rządziło PO-PSL i Tusk ,wcześniej były jeszcze niższe.Uważacie że ktoś przy 6% bezrobociu w Polsce ,zostawi rodzinę po to by zarobić 200-300zł więcej.Prawda jest inna ,otóż "dery"reklamujecie Czechy z prostej przyczyny ,niemal cała gospodarka Czech czy jej główne sektory są po prostu w Niemieckich rękach,od i cała tajemnica czeskiego raju.
  • ~Leon
    (2017-01-30 19:58)
    Nie mam zaufania do polskich danych o bezrobociu i zarobkach ,zmieniają się ekipy a propaganda sukcesu pozostaje .
  • ~komentator_z
    (2017-03-14 11:13)
    Właśnie pracuję w Czechach jako szeregowy pracownik produkcji w przemyśle samochodowym. Gdzieś mam rozważania na temat kilkuset złotych wte czy wewte. Dla mnie to bicie piany. Część wyjeżdżających może być motywowana zupełnie innymi zdarzeniami niż nieznaczna podwyżka. Ja w Polsce bezskutecznie szukałem pracy zgodnej z wykształceniem i dotychczasowym doświadczeniem zawodowym. Wiele miesięcy. Odpowiedź typowa: pan za dużo umie jak na to stanowisko pracy. Szukałem pracy niemal dowolnej, bo z racji takiego a nie innego stanu zdrowia na przykład pracownikiem ogólnobudowlanym nie będę. Nie dlatego, że nie chcę, ale dlatego, że nie będę oszukiwał pracodawcy co do moich możliwości. Odpowiedź typowa: pan jest za stary. Polska to chyba nie jest kraj dla starszych doświadczonych pracowników. Stawiają na młodych, ambitnych, przebojowych. Więc poszukałem w Czechach i... po dwóch miesiącach mam stałą pracę. Nikt nie pyta o wiek czy CV, jeśli dam radę z pracą to ją mam. I pracuję. A specjaliści HR w ojczyźnie niech dalej narzekają na brak kandydatów do pracy. Powodzenia! Oczywiście gdyby ktoś jednak w Ojczyźnie chciał mnie zatrudnić jako tzw. pracownika umysłowego nawet za niewygórowaną stawkę, to chętnie. ALE: nie mam czasu na udział w wieloosobowych castingach po to, aby usłyszeć że jestem za stary i za dużo umiem. Więc jak już, to konkretnie proszę. A teraz idę produkować części do samochodów z górnej półki cenowej dla tych, którzy zarabiają lepiej ode mnie. Mnie to nie obchodzi. Ja mam pracę i to mi wystarcza.

Może zainteresować Cię też: