Jak się pracuje w Chinach? "Standardem jest przerwa na lunch i drzemkę, np. z głową na biurku"

| Aktualizacja:

40 godzin pracy tygodniowo i przerwa na lunch brzmią "po europejsku". Ale już drzemka z głową na biurku czy prestiż dla firmy wynikający z samego tylko zatrudnienia Europejczyka... Architekt Ewa Jasińska opowiada o tym, jak się pracuje w Chinach. 

wróć do artykułu
  • ~Zalewają nas totalitaryzmy
    (2016-06-14 09:36)
    I to jest właśnie wskaźnik poziomu człowieczeństwa, humanizmu, cywilizacji itd. Nie liczy się to ile mają najbogatsi, tylko jaka jest różnica między najbogatszymi a najbiedniejszymi. Zachód to ma z czasów chrześcijaństwa, że epatować bogactwem wśród biednych to coś przynajmniej nietaktownego. Arabowie, Azjaci tego nie mają, bo tamtejsze kultury i religie nie przejmują się takimi drobiazgami.
  • ~Sinolog
    (2016-06-14 12:01)
    "200 yuanow rocznie" Hehehehhe Nie wiem skąd te dane, chyba z 1978 roku? Według najnowszych danych w Chinach jest jeszcze 70 milionów ludzi którzy żyją za około 2300 yuanow rocznie czyli poniżej granicy ubóstwa. Chińskie władze zobowiązały się do pomocy tym ludziom w znalezieniu pracy i zbudowania mieszkań aby w 2020 0% chińskiej populacji żyło poniżej granicy ubóstwa. Przypomnę tylko że robol - chiński chłop bez wykształcenia w przemysłowych regionach Chin zarabia 2000 yuanow na rękę. Czyli 1200 zł, z opłaconym co prawda w niskim standardzie pokojem mieszkalnym.
  • ~muzyk z Krakowa
    (2016-07-07 09:25)
    Ćwiertony, a nie ćwierćnuty
  • ~v
    (2017-03-02 21:10)
    Wszystko pieknie, tylko Pani nie dodala, ze Chinczycy te urlopy maja DARMOWE. A te 8 godzin pracy dziennie i 40 w tygodniu to tylko teoria, jesli trzeba zostac po godzinach to zostajesz - a zostajesz BARDZO czesto. Nie jest to taka bajka o jakiej tutaj Pani wspomina niestety

Może zainteresować Cię też: