Z danych Głównego Urzędu Statystycznego wynika, że w Polsce zarejestrowanych bezrobotnych jest 1 milion 563 tysiące 300 osób.

W stosunku do listopada wzrost liczby osób bez pracy odnotowano we wszystkich województwach, najbardziej znaczący w opolskim i lubelskim oraz lubuskim.

Natomiast w porównaniu z grudniem roku wcześniejszego wskaźnik ten obniżył się w całej Polsce - najbardziej w województwach wielkopolskim, pomorskim oraz dolnośląskim.

W ubiegłym miesiącu utrzymało się duże zróżnicowanie terytorialne stopy bezrobocia. Najwyższa jest w województwie warmińsko-mazurskim - wynosi 16,3 procent, a najniższa w wielkopolskim - 6,2 procent.

W grudniu do urzędów pracy zgłosiło się ponad 230 tysięcy osób poszukujących zatrudnienia - to więcej niż listopadzie i w tym samym czasie przed rokiem.

To dobry wynik, zważywszy, że zimą wzrost bezrobocia jest czymś naturalnym. Jest to związane z wygaszaniem prac sezonowych - zwraca uwagę w rozmowie z Informacyjną Agencją Radiową Andrzej Kubisiak z Work Service.

Dodaje, że przestoje mają zwłaszcza takie branże jak budownictwo, ogrodnictwo czy sadownictwo. - W skali rok do roku jest jednak bardzo duża poprawa, co widać zarówno w skali ogólnopolskiej, jak i w poszczególnych regionach kraju - zaznacza Andrzej Kubisiak. Podkreśla, że stopa bezrobocia w grudniu wzrosła po raz pierwszy od jedenastu miesięcy.

Według rozmówcy IAR, dzisiejsze dane GUS są klamrą spinającą ubiegły rok. Na przestrzeni 12 miesięcy ubyło ponad 260 tysięcy osób bezrobotnych. Dziś bezrobocie jest o półtora punktu procentowego niższe niż było to jeszcze w ubiegłym roku.