Chodzi o miasto, w którym pozostaje równocześnie wielu bezrobotnych duńskich pracowników budowlanych. Odmawiają oni pracy na takich warunkach. Przedstawiciel związków zawodowych Niels Eliasen oświadczył wprost: Nie są oni zainteresowani pracą za taką płacę. W Danii nie można za nią wyżyć.

Sytuacją tą są zaniepokojeni zarówno przedstawiciele władz związkowych jak i socjologowie związani z Centrum Badan Rynku Pracy - FAOS Uniwersytetu Kopenhaskiego. Uważają oni, że polityka płacowa duńskich pracodawców nawet publicznych jakimi są samorządy, może doprowadzić do stałego wykluczenia z rynku pracowników duńskich. Grozi to utrwaleniem praktyki zastępowania ich cudzoziemskimi firmami z nowych krajów unijnych w tym z Polski, gdzie koszty utrzymania są dużo niższe. Przyniesie to na pewno w Danii niepożądane skutki społeczne.