Spadek bezrobocia w czerwcu to nie tylko efekt sezonowy - przekonuje minister pracy. Władysław Kosiniak - Kamysz poinformował, że bezrobocie na koniec ubiegłego miesiąca wyniosło 13,2 procent, czyli o 0,3 punktu procentowego mniej niż w maju.

Według ministra bezrobotnych jest mniej nie tylko dlatego, że wiele osób znalazło zatrudnienie na okres letni, ale też z powodu interwencji resortu pracy, które będą kontynuowane. W Kosiniak - Kamysz poinformował, że w ostatnim czasie uruchomiono na walkę z bezrobociem około 60 milionów złotych. Dodał, że jest gotowy wystąpić do ministra finansów o dodatkowe pieniądze z Funduszu Pracy.

Wiceminister pracy Jack Męcina potwierdził, że dodatkowe pieniądze na walkę z bezrobociem będą potrzebne, bo nie będzie ono już tak szybko spadać z powodu prac sezonowych. Liczba osób bez pracy na koniec czerwca przekroczyła 2 miliony 112 tysięcy. Największe bezrobocie jest w województwie warmińsko - mazurskim, gdzie zatrudnienia nie ma ponad jedna piąta mieszkańców. Najmniej bezrobotnych, niecałe 10 procent, jest w województwie wielkopolskim.