Tylko w trzech pierwszych kwartałach zeszłego roku byliśmy na tzw. L4 ponad 142 mln dni. Przeciętnie było to 25 dni. Najdłużej chorowali przy tym mieszkańcy województwa łódzkiego - średnio 36 dni na zwolnieniu lekarskim, a najkrócej Podlasia - 24 dni.

W tym roku te liczby mają rosnąć. Można się spodziewać, że wiele osób będzie chciało w ten sposób przetrwać falę zwolnień i wzrostu bezrobocia. Najtrudniejsza ma być pierwsza połowa roku – według prognoz w styczniu i lutym bezrobocie może przekroczyć 14 proc.

Nasilone kontrole ZUS mają wykazać, kto bierze zwolnienia lekarskie nielegalnie.