Bez niego urzędnicy nie mogą przygotować wrześniowego egzaminu dopuszczającego do zawodu. Zamiast list osób, które aplikację skończyły, większość izb notarialnych przysłała listy tych, które w niej uczestniczyły. Resort wezwał samorządy do przesłania właściwych dokumentów.

Notariusze są osobami zaufania publicznego. Powinni być wzorem uczciwości, a nie uczyć kombinatorstwa – żali się jeden z aplikantów.

Wadliwe listy to niejedyny manewr korporacji. Niektórzy aplikanci nie dostali też zaświadczeń o ukończeniu szkolenia, niezbędnych do przystąpienia do egzaminu. Bo nie zaliczyli kolokwium. Ale prawo nie uzależnia udziału w egzaminie od zdania testu na aplikacji.