Praca musi być - powiedział kilka razy Lech Wałęsa, przypominając, że bezrobotny nie płaci podatków, nie kupuje produktów, a i rewolucję może zrobić. - Zadaniem kapitalizmu jest dać pracę. Jak nie potrafią wymyślić pracy dobrej i mądrej, to niech budują piramidy - powiedział były prezydent.

Prezydent stwierdził też, że obecne, wykształcone młode pokolenie nie pozwoli na niesprawiedliwość. - Nie pozwoli się tak traktować  -powiedział Wałęsa. Dodał, że jako rewolucjonista trochę się na tym zna.

Lech Wałęsa podkreślił, że u fundamentów nowoczesnego, sprawiedliwego społeczeństwa muszą być też wartości, bo sama praca to nie wszystko. Dodał, że nie chodzi o te wartości, które Unia Europejska - także z jego samego udziałem - zapisała w "książce, która leży na regale". Wyjaśnił, że chodzi mu o zaszczepienie wartości nadrzędnych, którymi należy się kierować, uczenie ich od przedszkola i praktykowanie na co dzień w życiu społecznym.

Oprócz prezydenta Lecha Wałęsy gośćmi Kongresu byli m.in. Tadeusz Mazowiecki, Włodzimierz Cimoszewicz, Józef Oleksy, Leszek Miller, Kazimierz Marcinkiewicz i Tomasz Lis.