Minister Jolanta Fedak odpowiadała na pytania posłów SLD o stan realizacji rządowego programu "Solidarność pokoleń 50+". Parlamentarzyści dopytywali też o środki z Funduszu Pracy dla urzędów pracy na staże dla absolwentów i refundację praktycznej nauki zawodu.

Poseł Tadeusz Tomaszewski (SLD) zwracał uwagę, że program miał pomóc osobom po 50. roku życia w uzyskaniu pracy. "W sferze legislacyjnej wykonano wiele działań. W bieżącym roku jest jednak katastrofa, jeśli chodzi o realizację tego programu ze środków z Funduszu Pracy" - podkreślał poseł.Fedak zaznaczyła jednak, że z danych, którymi dysponuje resort, wynika, iż program przyjęty w 2008 r. przynosi "dobre rezultaty". "Jeżeli chodzi o przeciętny wiek przechodzenia na emeryturę, to w ciągu tych dwóch ostatnich lat zwiększył się z 57 do 59 lat" - powiedziała.

Jak dodała, wskaźnik zatrudniania osób pomiędzy 55. a 64. rokiem życia w 2008 r. wynosił 31,6 proc., a w tym osiągnął 34 proc. zatrudnienia. Wzrósł też wskaźnik osób podnoszących swoje kwalifikację w grupie wiekowej 45-64 lata.

Minister przypomniała, że zgodnie z obowiązującymi przepisami w celu uruchomienia środków z funduszu celowego, w tym Funduszu Pracy, minister musi zwrócić się o opinię do sejmowej komisji finansów.

"Trzykrotnie zwracałam się do komisji o wydanie takiej opinii, dotąd nie została wydana. Minister finansów wyraża zgodę na uruchomienie dodatkowych środków finansowych z funduszu celowego, w tym Funduszu Pracy, ale opinia komisji byłaby bardzo dużym argumentem pomagającym przekonać mi ministra, że taka interwencja na rynku pracy jest potrzebna" - dodała.

Zaznaczyła równocześnie, że być może, zdaniem komisji, takie wydatkowanie środków z funduszu nie jest teraz konieczne.

"Chciałabym zwrócić uwagę na jeszcze jedną kwestię: wydatkowanie dodatkowych środków jest potrzebne po to, żeby na rynku pracy interweniować. Jeżeli sytuacja się poprawia, powinniśmy ich wydawać mniej i akumulować je na okres, kiedy będzie gorzej" - dodała.

Program "Solidarność pokoleń 50+" został przyjęty w 2008 r. Rząd planował wówczas, że dzięki niemu do 2013 r. na rynku pracy znajdzie się co najmniej 40 proc. osób między 55. a 64. rokiem życia.

Celem programu jest zachęcanie 50-latków do szkolenia się i podejmowania pracy. Przewiduje on też zachęty dla pracodawców, aby chętniej zatrudniali starszych pracowników. Jedną z nich jest zwolnienie przedsiębiorców zatrudniających osoby powyżej 50. roku życia ze składek na Fundusz Pracy i Fundusz Gwarantowanych Świadczeń Pracowniczych. W przypadku choroby takiego pracownika, pracodawca ma płacić pensję jedynie za 14 dni zwolnienia chorobowego w roku, za pozostałe dni - ZUS. Kolejnym założeniem jest finansowanie kursów podnoszących kwalifikacje 50-latków, które organizuje pracodawca. (PAP)

pru/ abr/ gma/