Japoński koncern nie radzi sobie z konkurencją. Zwolni tysiące ludzi
Panasonic ma coraz większe problemy. Konkurencja z Korei mocno naciska, firma musi więc ostro ciąć koszty. Na początek "pod nóż" trafi 17 tysięcy ludzi w zagranicznych filiach koncernu.
- Telewizyjna ofensywa Panasonica
- Ładowarka do auta przy automatach
- Koniec tajemnic - oto nowe kombi Saaba!
- Panasonic idzie na wojnę z Apple
- Wielkie wietrzenie sklepów. Telewizory tanie jak nigdy
- Telefon Panasonica do zadań specjalnych
- Polacy największymi ofiarami irlandzkiego kryzysu
- Matura bez bólu >>
Pogoda
POLSKA
Niedziela 2012-05-27

temp. min 3°C max. 22°C
opady:
śladowe opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
Japoński gigant przemysłu elektronicznego Panasonic ogłosił w czwartek plany redukcji personelu. Zamierza w ramach restrukturyzacji zwolnić w ciągu dwóch lat 17 tysięcy pracowników. Zwolnienia dotkną ok.10 procent zatrudnionych w filiach firmy, poza Japonią. Obecnie zatrudnienie wynosi 367 tysięcy osób; do końca marca 2013 roku ma ich być 350 tysięcy.
Straty firmy w pierwszym kwartale tego roku, czyli w czwartym kwartale roku fiskalnego, wyniosły 40,7 mld jenów (499 mln dolarów). Straty te wiążą się z restrukturyzacją firmy, która pochłonęła już 748 mln dolarów, a także z 7-procentowym spadkiem sprzedaży w tym kwartale. Na spadek dochodów koncernu wpływ ma także silny jen.
W całym roku fiskalnym Panasonic zarobił na czysto 74 mld jenów (908 mln dolarów). Władze firmy twierdzą, że nie są na razie w stanie oszacować strat wynikających z trzęsienia ziemi i tsunami, które nawiedziło Japonię 11 marca tego roku. W rejonach, które dotknęła katastrofa, zakłady Panasonica musiały wstrzymać produkcję. Borykając się z rodzimą i południowokoreańską konkurencją Panasonic w 2009 roku wykupił producenta projektorów i baterii Sanyo.
Źródło: PAP















































Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!