Sposób na zostanie komornikiem także mało ma wspólnego z filmem sensacyjnym, natomiast bardzo dużo z prawnymi procedurami. Dziś w Polsce działa około 680 komorników – mówi rzecznik Krajowej Rady Komorniczej Iwona Karpiuk-Suchecka. Ich liczba może się zwiększyć, ponieważ na pewno przybędzie rewirów, gdyż w kraju jest dość nierówny podział spraw. Nad utworzeniem nowych rewirów pracują już Ministerstwo Sprawiedliwości i Krajowa Rada Komornicza.

Tylko prawnik

Zgodnie ze znowelizowaną ustawą o komornikach, która weszła w życie 28 grudnia ub. roku, może nim zostać wyłącznie prawnik legitymujący się tytułem magistra. Trzeba też spełnić inne warunki: mieć polskie obywatelstwo, ukończone 26 lat, pełną zdolność do czynności prawnych i nieposzlakowaną opinię. Ten ostatni warunek oznacza, że kandytat na aplikanta komorniczego nie tylko nie może być karany za jakiekolwiek przestępstwa, ale nawet nie może być podejrzewany o ich popełnienie. Wymagane jest także świadectwo lekarskie o odpowiednim stanie zdrowia.

Na wstępie konkurs

Już na wstępie kandydat na komornika natyka się na sporą przeszkodę. Aby dostać się na aplikację komorniczą teraz, po wejściu w życie nowelizacji, trzeba zdać egzamin konkursowy. Do zaliczenia trzeba uzyskać co najmniej 90 punktów na 150 pytań. Po zdaniu egzaminu i spełnieniu warunków nie ma już przeszkód do wpisania kandydata na listę aplikantów.

Egzaminy konkursowe i komornicze odbywają się w izbach komorniczych co dwa lata. W komisji egzaminacyjnej zasiada czterech sędziów, dwóch komorników i pracownik naukowo-dydaktyczny wydziału prawa co najmniej po habilitacji. Opłata za egzamin, którą wnosi się na konto Ministerstwa Sprawiedliwości, to równowartość połowy minimalnego wynagrodzenia.

Praktyka i teoria

Aplikacja trwa dwa lata. Część praktyczną kandydat odbywa w kancelarii komornika (każdy komornik musi zatrudnić co najmniej jednego aplikanta w ciągu trzech lat), zatrudniony w ramach umowy o pracę. Zarobki – 1,2 – 1,7 tys. zł brutto.

W pierwszym roku aplikacji kandydat poznaje podstawy pracy komornika, odnotowuje i wprowadza sprawy do komputera, zakłada akta. Może również uczestniczyć w czynnościach egzekucyjnych.

W drugim roku aplikant ma prawo dokonywania czynności egzekucyjnych w sprawach mniejszej wagi, ma też upoważnienia do podpisywania pism urzędowych.

Aplikacja teoretyczna przebiega równolegle z praktyczną. Jest to udział w szkoleniach i wykładach organizowanych przez rady izb komorniczych. Wykładowcami są sędziowie, adwokaci, doświadczeni komornicy i pracownicy naukowi z wydziałów prawa. Większość zajęć kończy się egzaminami lub sprawdzianami. Wysokość opłaty za aplikację nie może być wyższa niż czterokrotność minimalnego wynagrodzenia.

Po ukończeniu aplikacji i złożeniu egzaminu kandydat na komornika musi co najmniej dwa lata przepracować w charakterze asesora.

Decyduje minister

Przed powołaniem komornika minister sprawiedliwości zasięga języka u miejscowej policji. Informacje o zakłócaniu spokoju sąsiadom, o ewentualnych uzależnieniach – od alkoholu czy narkotyków oraz jakiekolwiek uchybianie obowiązującemu prawu – praktycznie dyskwalifikują przyszłego komornika. Ba, mogą go czynić podatnym na kontakty ze środowiskiem przestępczym czy szantaż.

Zanim minister sprawiedliwości powoła komornika na wskazany rewir, zamieszcza w „Monitorze Polskim” informację o wolnym stanowisku. Wniosek o powołanie należy składać – w ciągu miesiąca – do prezesa sądu apelacyjnego, któremu podlega dany rewir. Minister zasięga też opinii właściwej rady izby komorniczej i Krajowej Rady Komorniczej.

Dopiero komornik powołany przez ministra sprawiedliwości może założyć własną kancelarię. Musi to zrobić w ciągu miesiąca i zawiadomić o tym ministra sprawiedliwości, prezesa sądu apelacyjnego i właściwą izbę komorniczą. Formalnie zostaje komornikiem po złożeniu ślubowania. Teraz, zgodnie z ostatnią nowelizacją, może działać nie tylko w swoim rewirze, ale na terenie całego kraju.

Korporacja czuwa

Przynależność do izby komorniczej jest obowiązkowa. Izba sprawuje pieczę nad komornikami, organizuje szkolenia i przyjmuje skargi niepodlegające nadzorowi sądu i w ramach nadzoru przeprowadza wizytacje. Jeśli wynik kontroli jest dla komornika niekorzystny, Krajowa Rada Komornicza składa wniosek do komisji dyscyplinarnej lub do prokuratury, jeśli podejrzewa ewidentne naruszenie prawa.

Z zarobkami jest różnie

O zarobkach komorników krążą legendy. Tymczasem dochody zależą od wagi i liczby spraw oraz... zasobności dłużników. Komornik dostaje pieniądze za skuteczne ściągnięcie długów, czyli za już załatwioną sprawę, a te potrafią ciągnąć się miesiącami, a nawet latami. Jako funkcjonariusz publiczny nie może się reklamować, aby ściągnąć klientów. Kancelaria komornicza jest swego rodzaju przedsiębiorstwem – właściciel musi pokryć wszelkie koszty działalności (wynajęcie lokalu, wynagrodzenie dla pracowników, wydatki na pocztę, itp.).

Komornikiem jestem od ponad roku – mówi Rafał Wojtyna z Warszawy. Jestem zadowolony z pracy, choć nie mogę powiedzieć, że zawsze jest przyjemna. Odpowiada mi jednak to, że sam sobie jestem szefem, decyduję, ile pracuję, i nikt mi niczego nie narzuca. Jednocześnie – jako szef kancelarii komorniczej – muszę o wszystkim pamiętać, począwszy od sprawnego sprzętu biurowego i doboru pracowników, a na dotrzymaniu terminów egzekucyjnych i procedur skończywszy. Oznacza to, że jako komornik muszę być także dobrym organizatorem. Problemem są wysokie koszty funkcjonowania kancelarii. Bywa, że pod koniec miesiąca muszę się zastanowić, co zrobić, żeby wyjść na zero. Mało kto bowiem wie, że do ok. 70 procent spraw trzeba dokładać i finansować je opłatami ze skutecznych egzekucji.

Pracę zaczynam o godz. 8. Kończę różnie – czasem o godz. 19, ale bywa że o 21. Również sobota jest dla mnie dniem roboczym, z tym że tego dnia pracuję krócej. Muszę być i jestem dyspozycyjny – to jedna z najważniejszych cech komornika. W kancelarii nie zatrudniam asesorów, mam tylko dwóch aplikantów jednorocznych, w związku z tym wszystkie czynności egzekucyjne wykonuję sam. Zatrudniam jeszcze pięć osób – do prac biurowych.

Z obowiązku odbycia aplikacji komorniczej zwolnione są osoby:

• które odbyły inne aplikacje prawnicze (sądową, prokuratorską, adwokacką, notarialną, radcowską) i zdały egzamin;

• posiadające tytuł doktora nauk prawnych, sędziowie, prokuratorzy, adwokaci, radcowie prawni, notariusze, starsi radcowie Prokuratorii Generalnej;

• które po ukończeniu studiów prawniczych pracowały na stanowisku asesora, referendarza sądowego, były zatrudnione m.in. w kancelariach, np. adwokackich, notarialnych bądź różnego rodzaju spółkach i wykonywały pracę związaną bezpośrednio z czynnościami prawnymi. Jest tylko jeden warunek – okres ich pracy był co najmniej 5-letni, ale nie dłuższy niż 8 lat.