W głosowaniu dotyczącym projektu Kukiz'15 wzięło udział 433 posłów, za odrzuceniem projektu głosowało 226 posłów, przeciw było 205, a dwóch wstrzymało się od głosu.

W głosowaniu w sprawie projektu PO wzięło udział 425 posłów, za odrzuceniem projektu głosowało 222 posłów, przeciw było 201, a dwóch wstrzymało się od głosu.

W czwartek w Sejmie odbyło się pierwsze czytanie projektów Kukiz'15 i PO znoszących ograniczenia w stosowaniu ulgi dla dochodów twórców. Oba dotyczą zniesienia ograniczenia w kwocie 42 tys. 764 zł dla stosowania 50 proc. kosztów uzyskania przychodów w stosunku do przychodów twórców. PiS złożył wniosek o ich odrzucenie.

Stanisław Tyszka z klubu Kukiz'15 tłumaczył uzasadniając projekt, że przewiduje on cofnięcie tzw. podatku Tuska, który wszedł w 2013 r. i ograniczył zryczałtowane koszty uzyskania przychodu dla twórców. "To podatek antyinnowacyjny, antywolnościowy (...) wypychający na emigrację lub do szarej strefy często bardzo wybitnych twórców" - mówił. Zdaniem Tyszki zryczałtowane koszty dla twórców to nie przywilej - wynikają one z charakteru pracy twórczej.

Tyszka uważa, że PiS powinien ten podatek cofnąć, tym bardziej, że to obiecywał - w lipcu br. prezes PiS Jarosław Kaczyński zapowiedział w Przysusze, iż postulat ten zostanie zrealizowany.

Podobny projekt przedstawiła Iwona Śledzińska-Katarasińska z (PO). - Nie widzimy naprawdę żadnego powodu, aby utrzymywać dłużej to absolutnie przejściowe i kryzysowe rozwiązanie, które byliśmy zmuszeni wprowadzić - powiedziała. Dodała, że w kryzysie budżet i finanse publiczne państwa zmagały się z procedurą nadmiernego deficytu, dlatego ówczesny rząd szukał wszelkich możliwości zwiększenia bazy podatkowej.

Wniosek o odrzucenie projektu w pierwszym czytaniu złożyła Barbara Bubula z PiS. Tłumaczyła, że jej ugrupowanie wielokrotnie opowiadało się za przywróceniem poprzedniego rozwiązania, koszty uzyskania przychodu w przypadku artystów mogą być bardzo wysokie. Zaznaczyła, że kolejność i hierarchia realizacji obietnic będzie zgodna z harmonogramem przygotowanym przez ugrupowanie, które ponosi największą odpowiedzialność za kształt budżetu.

Ministerstwo finansów zapowiedziało, że w najbliższych dniach podejmie decyzje o racjonalnej reformie w tym zakresie. W piątek rano wicepremier, minister kultury Piotr Gliński i wicepremier, minister rozwoju i finansów Mateusz Morawiecki zapowiedzieli dwukrotnie zwiększenie limitu ulgi dla twórców. Rząd ma przyjąć odpowiednie zmiany we wtorek.

Jest zgoda, decyzja pana premiera Morawieckiego, Ministerstwa Finansów, na to, żeby dwukrotne zwiększyć limit, od którego można liczyć 50-proc. koszty uzysku, co dla wszystkich środowisk twórców, artystów, dziennikarzy, naukowców, myślę, że jest dobrą wiadomością - powiedział Gliński.

Dodał, że limit zostanie zwiększony z ok. 80 tys. zł do ok. 160 tys. zł. - I do takiej sumy będzie można odliczać te koszty 50 proc. - dodał. Nie wykluczył, że w przyszłym roku limit znów zostanie podniesiony lub zniesiony.

Wicepremier, minister rozwoju i finansów Mateusz Morawiecki powiedział, że podniesienie limitu ulgi dla twórców to dla budżetu koszt ok. 200 mln zł. - Ale dzięki uszczelnieniu podatków, zwłaszcza w obszarze CIT i VAT, my te pieniądze zabrane przestępcom podatkowym i oszustom oddajemy artystom - powiedział Morawiecki.

Twórcom przysługuje ulga w PIT - mogą korzystać z 50 proc. kosztów uzyskania przychodów. Od 2013 r. wprowadzono jednak jej ograniczenie; 50 proc. koszty nie mogą przekroczyć połowy kwoty stanowiącej górną granicę pierwszego przedziału skali podatkowej, czyli 42 tys. 764 zł. Oznacza to, że nie mają zastosowania do dochodów uzyskanych po przekroczeniu 85 tys. 528 zł.