1% populacji najbogatszych ludzi na świecie ma tyle, ile pozostałe 99% populacji, a 62 osoby mają tyle, co biedniejsza połowa ludności na świecie. Liczby te przerażają jeszcze bardziej, jeśli uświadomimy sobie, że jeszcze w 2010 roku takich osób było 388. Eksperci, którzy przygotowali ten raport, są zdania, że rocznie na rajach podatkowych poszczególne kraje tracą ponad 190 mld dol.

Szukasz kredytu dla firm? Sprawdź, gdzie otrzymasz najtańszy! >>>

W rajach podatkowych obowiązują przepisy, które łagodnie traktują zarówno przedsiębiorców zagranicznych, jak i obcy kapitał, a środowisko sprzyja rozwojowi biznesu. Niczym nadzwyczajnym nie jest to, że firmy z całego świata, również te z Polski, zwłaszcza korporacje, lokują swoje zyski właśnie tam. Na nielegalnych transferach finansowych i firmach unikających płacenia podatku dochodowego i VAT nasz kraj co roku traci prawie 90 mld zł, czyli około 5% PKB.

Droga do raju

Co jakiś czas przygotowywane są listy rajów podatkowych, na których umieszczane są kraje, które wg zarówno polskiego fiskusa, jak i Organizacji Współpracy Gospodarczej i Rozwoju, prowadzą nieuczciwą politykę fiskalną. Na czarną listę trafiają te kraje, które nie współpracują z zagranicznymi instytucjami finansowymi. W aktualnym rejestrze rajów podatkowych są obecnie: Anguilla, Antigua i Barbuda, Sint-Maarten i Curaçao, Bahamy, Bahrajn, Barbados, Brytyjskie Wyspy Dziewicze, Wyspy Cooka, Dominika, Grenada, Sark, Hongkong, Liberia, Makau, Malediwy, Wyspy Marshalla, Mauritius, Nauru, Niue, Panama, Samoa, Seszele, Saint Kitts i Nevis, Saint Lucia, Saint Vincent i Grenadyny, Tonga, Wyspy Dziewicze USA oraz Vanuatu. Jednak nie tylko egzotyczne wyspy mają sprzyjające firmom przepisy podatkowe, w Europie miano europejskiego raju podatkowego ma Monako, Andora, Liechtenstein oraz na wyspa Sark, leżąca u wybrzeży Normandii.

Wśród polskich przedsiębiorców bardzo popularnym miejscem jest Liban. Wszystko dlatego, że rejestracja firmy w tym kraju nie jest kosztowna, a podatki są niskie. Na korzyść tego kraju przemawia także to, że kwota podatku od spółki jest stała - niezależnie od liczby wspólników wynosi ona ok. 665 dol. rocznie, czyli 2,7 tys. zł. Co więcej, opodatkowaniu nie podlega dochód uzyskany przez podatnika z tytułu pełnienia funkcji dyrektora w spółce w Libanie. Oczywiście, by skorzystać z tych udogodnień, trzeba posiadać interpretację podatkową i spełniać określone wymogi. Malta i Zjednoczone Emiraty Arabskie, również cieszą się popularnością wśród polskich przedsiębiorców, jednak w porównaniu z Libanem koszty są wyższe, a kryteria bardziej skomplikowane.

Dla niektórych spółek dobrym miejscem do rejestrowania działalności może być również Holandii, Czechach, Słowacja czy Francji. Wszystko zależy od rodzaju prowadzonej działalności.

Nie dla raju

Polska próbuje przeciwdziałać temu procederowi, jak tylko może. Ostatnio podpisano umowę o unikaniu podwójnego opodatkowania. Od 2015 roku obowiązują przepisy dotyczące zagranicznej spółki kontrolowanej, które mają ograniczać możliwość wyprowadzania zysków do powiązanych spółek. Wszystkie te działania mają zamknąć firmom drogę ucieczki przed fiskusem do krajów, w których są niskie stawki podatkowe. Niestety, regulacje te nie są na tyle szczelne, by całkowicie wyeliminować takie działania firm. Potwierdzeniem tego może być chociażby liczba wniosków o wydanie interpretacji podatkowej.

Dobrym narzędziem państwa do walki z rajami podatkowymi może być wprowadzenie klauzuli obejścia prawa, która pozwala fiskusowi na blokowanie działań przedsiębiorcy, który sztucznie obniża zobowiązania podatkowe. Pierwsze propozycje dotyczące tej klauzuli nie zostały jednak zaaprobowane przez środowisko finansowe. Organizacje przedsiębiorców wykazały, że przedstawione w nich działania nie zabezpieczają interesów przedsiębiorców.

Wybierz najlepszy kredyt dla firm. Porównaj i zamów kredyt dla firmy on-line! >>>

Oczywiste jest to, że raje podatkowe pozbawiają rządy zarówno bogatych, jak i biednych państw środków niezbędnych sfinansowania usług publicznych obywatelom. Nie dziwi jednak to, że przedsiębiorcy chcą po prostu zarobić więcej. Jakie jest zatem najlepsze wyjście z tej sytuacji? Na pewno stworzenie środowiska sprzyjającego zarówno rozwojowi biznesu, jak i chroniące państwo przed nadużyciami, ale takie, które nie uderzy przy tym w firmy uczciwe, które rozliczające się zgodnie z przepisami.