Polskie firmy zarobiły w ubiegłym roku 108,2 miliardy złotych, czyli o 8 miliardów zł. więcej niż w 2012. To nie przełożyło się na większe pieniądze dla budżetu - dochody z CIT spadły w 2013 o 28 proc. Okazuje się bowiem, jak pisze "Puls Biznesu", że efektywna stawka podatku spadła z oficjalnych 19 proc do 12,9 proc. 

Okazuje się też, że mimo jednolitej oficjalnej stawki, to najmniej fiskusowi oddają producenci napojów - zaledwie 2,9 proc. dochodów. Z kolei producenci samochodów czy sprzętu elektronicznego przekazują budżetowi 7 proc. zysku brutto. Najwięcej, bo aż 17 proc. oddają producenci tytoniu, spółki górnicze czy wodociągowe.

Jak to się dzieje, że choć ustawowa stawka stoi w miejscu, to firmy oddają mniejszy haracz fiskusowi? Optymalizacja, ale w pozytywnym tego słowa znaczeniu, postępuje. Podatnicy są coraz bardziej świadomi uprawnień: coraz chętniej odliczają od podatku różnego rodzaju wydatki czy zakładają korzystne z podatkowego punktu widzenia struktury, np. spółki komandytowe - tłumaczy adwokat Jarosław Ziobrowski. Część firm przenosi też firmy do rajów podatkowych, co pozwala polskiej spółce matce płacić mniejszy podatek.

Eksperci ostrzegają jednak, że ta furtka zostanie zamknięta. Resort finansów chce tak zmienić prawo, by każdy, kto próbuje uciec od wysokich podatków, płacił karę.

>>>ZOBACZ TAKŻE: Ekonomista ocenia plany rządu: Podatki pójdą w górę