Prawie 193 miliardy euro straciła Unia Europejska w 2011 roku w związku z niezapłaconymi podatkami. W Polsce to ponad 5 miliardów euro, ale nasz kraj nie wypada źle pod tym względem - jest w środku stawki. Tak wynika z raportu Komisji Europejskiej.

Bruksela podkreśliła, że kryzys przyczynił się do pogorszenia sytuacji we Wspólnocie jeśli chodzi o ściągalność podatków. Bankructwa i zaległe płatności to jedne z powodów takiej sytuacji, jak również źle działająca administracja. Ale najbardziej niepokojącym problemem są oszustwa podatkowe. Od 2007 roku ich liczba gwałtownie wzrosła. Według unijnych ekspertów, im bardziej skomplikowane przepisy, tym większa zachęta dla oszustów.

Stąd apel Komisji Europejskiej między innymi o uproszczenie przepisów i usprawnienie administracji. Te dane są alarmujące, ale wiemy, jak należy sobie z tym radzić. Chodzi o to, by kraje członkowskie wdrażały wszystkie zalecenia i poprawiały ściągalność podatków u siebie - powiedziała rzeczniczka Komisji Europejskiej Emer Traynor.

W Polsce niezapłacone podatki to 1,5 procent PKB - tyle co średnia unijna. Prymusami we Wspólnocie pod tym względem są Szwecja, Malta, Holandia, Irlandia i Słowenia. Najgorzej ze ściągalnością podatków radzą sobie Rumunia, Grecja, Łotwa, Litwa, Słowacja i Węgry.


Informacyjna Agencja Radiowa/Beata Płomecka/Bruksela/em/