Nikt z nas nie lubi płacić rachunków. Ale jest sposób, żeby tę czynność choć trochę uprzyjemnić. Jak? Można skorzystać z usługi, dzięki której powtarzające się płatności, takie jak rachunek za energię elektryczną, gaz, telefon czy telewizję, będą realizowane bez konieczności pamiętania o tym ze strony usługobiorcy. Jeżeli osoba taka ma konto bankowe i zapewni na nim odpowiednie środki w dniu płatności, rachunki „zapłacą się same”. Dzięki poleceniu zapłaty, bo o tej usłudze mowa, płatności zostaną zrealizowane terminowo bez względu na ich wysokość i to, czy są one stałe, czy zmieniają się co miesiąc lub częściej. Pamiętać o tym będą bank oraz odbiorca płatności, czyli dostawca usług.

Polecenie zapłaty (ang. direct debit) realizuje Krajowa Izba Rozliczeniowa w systemie ELIXIR. Przeprowadzanie rozliczeń w tej formie wymaga, aby zarówno płatnik, jak i odbiorca posiadali rachunki w bankach, które zawarły porozumienie o stosowaniu polecenia zapłaty, a płatnik wyraził zgodę na obciążanie jego rachunku w tej formie. W przeciwieństwie do polecenia przelewu stroną inicjującą jest tu odbiorca, czyli podmiot wystawiający fakturę za wykonaną usługę.

Jak skorzystać z tego rozwiązania? Pierwszym i właściwie jedynym krokiem, jaki trzeba wykonać, jest zwrócenie się do firmy, która dostarcza prąd, gaz czy inne media, z odpowiednim wnioskiem. Firmie tej powinno zależeć na klientach korzystających z polecenia zapłaty, gdyż zyskuje duże prawdopodobieństwo, iż płatności za swoje usługi będzie otrzymywać terminowo. Niektóre z nich zachęcają nawet swoich klientów do uruchamiania polecenia zapłaty bonusami w postaci np. specjalnych rabatów czy prezentów.

Posiadając odpowiedni wniosek, firma skontaktuje się z bankiem, w którym klient ma rachunek, i aktywuje usługę. Użytkownik konta może także aktywować usługę bezpośrednio w swoim banku lub w banku, w którym rachunek posiada usługodawca, na rzecz którego płatności będą realizowane. Cała procedura nie powinna trwać więcej niż kilka dni. Tak jak dotąd klient będzie otrzymywać faktury za usługi, jednak nie będzie zmuszony do pamiętania o ich uregulowaniu. W odpowiednim terminie płatność po prostu zostanie pobrana z jego konta. Z kolei faktury powinny docierać, jeszcze zanim minie termin płatności, a na druku uwidoczniona powinna być informacja, że płatność zostanie pobrana w formie polecenia zapłaty.

Chociaż usługa polecenia zapłaty wydaje się bardzo zmyślnym oraz wygodnym rozwiązaniem i funkcjonuje u nas od dobrych paru lat, nigdy nie zyskała dużej popularności. Prace nad jej wdrożeniem banki rozpoczęły jeszcze w 1995 roku. Zasady funkcjonowania tego instrumentu wzorowano na rozwiązaniach istniejących w innych krajach, a ramy prawne ustalono wraz z Narodowym Bankiem Polskim. W rezultacie w maju 1998 roku poszerzono nieobowiązujące już dzisiaj zarządzenie prezesa NBP w sprawie form rozliczeń pieniężnych za pośrednictwem banków o regulacje dotyczące polecenia zapłaty. Usługa została wdrożona w czerwcu 1998 roku, a pierwszą transakcję wykonano w lipcu 1998 roku.

Choć funkcjonuje już tyle lat, polecenie zapłaty wciąż ma znikome znaczenie w porównaniu z innymi krajami Unii Europejskiej i strefy euro. Z danych Narodowego Banku Polskiego wynika, że pod względem liczby zrealizowanych poleceń zapłaty na jednego mieszkańca Polska, z wynikiem 0,6 transakcji, znajduje się niemal na końcu europejskiej stawki. Pod względem tego wskaźnika wyprzedzamy tylko Rumunię (0,3). Nieco lepiej od nas wypadają Bułgaria, Grecja, Łotwa i Malta, które mają wskaźniki poniżej 4. Średnia dla Unii Europejskiej przekracza 45, a dla krajów strefy euro – wynosi ponad 55. Z kolei w kilku krajach wskaźnik jest zdecydowanie wyższy. Należą do nich Niemcy i Austria, gdzie na jednego mieszkańca przypada ponad 100 zrealizowanych poleceń zapłaty rocznie. Wysoko w tym zestawieniu plasuje się również Francja – prawie 82 transakcje na mieszkańca rocznie.

NBP podkreśla jednak, że choć od 2008 roku liczba poleceń zapłaty utrzymuje się na podobnym poziomie, to w latach poprzednich rosła dynamicznie. W latach 2001–2004 rokrocznie ulegała podwojeniu. W kolejnych trzech latach dynamika spowolniła do wzrostów o odpowiednio 57 proc. w 2006 r., 30,1 proc. w 2007 r. i 24,9 proc. w 2007 r. To spowolnienie stało się przyczynkiem, dla którego podjęto decyzję o zmianie przepisów regulujących zasady realizacji poleceń zapłaty. Ich celem było ułatwienie uruchamiania oraz odwoływania poleceń zapłaty. W rezultacie reguły transakcji w schemacie polecenia zapłaty znalazły się w ustawie o usługach płatniczych, która weszła w życie w 2011 roku. Na mocy tej nowelizacji do października 2012 roku firmy i banki miały czas na dostosowanie swoich procedur do nowych zasad.

Ustawa wprowadziła bardzo wiele zmian do zasad realizacji polecenia zapłaty. Wśród nich były poprawki drobne, takie jak zamiana wyrażeniem „odbiorca” występującego wcześniej w prawie słowa „wierzyciel”, którym określana była firma, na rzecz której klient dokonuje płatności za pośrednictwem polecenia zapłaty. Nowe przepisy wprowadziły także możliwość złożenia zgody na aktywację polecenia zapłaty bezpośrednio w banku klienta oraz w banku usługodawcy. Znowelizowane przepisy pozwoliły też na wysyłanie zgody na aktywację polecenia pocztą elektroniczną. Wcześniej wszystko musiało się odbywać za pośrednictwem tradycyjnej poczty, co trwało nieraz kilka tygodni.

Ale wspomniana ustawa o usługach płatniczych wprowadziła też jeszcze ważniejsze poprawki. Przede wszystkim zniosła całkowicie limity kwotowe transakcji dla polecenia zapłaty. Do tej pory prawo bankowe narzucało jednorazowy limit dla tych operacji w wysokości równowartości tysiąca euro dla osób fizycznych niewykonujących działalności gospodarczej i 50 tys. euro dla pozostałych płatników. Ponadto powiązane ściśle z ustawą o usługach płatniczych Porozumienie międzybankowe dotyczące stosowania polecenia zapłaty wprowadziło nowe kody odmowy dla transakcji, dzięki którym w przypadku odwołania płatności odbiorca otrzyma informację o przyczynie jej odwołania. Na przykład że w dniu pobrania pieniędzy na koncie nie było środków. Wcześniej klient takiej informacji nie dostawał, co wielokrotnie powodowało narażenie go na dodatkowe koszty. Będąc przekonanym, że płatność uregulował, nie podejmował żadnych działań, a następnie był obciążany odsetkami za nieterminowe uregulowanie zobowiązania.

Ponadto dzięki zmianom klient zyskał prawo do żądania od banku wstrzymania realizacji pojedynczego polecenia. Wcześniej miał jedynie możliwość odwołania polecenia już zrealizowanego. Mógł to zrobić w czasie 30 dni od zrealizowania transakcji. Okres ten został wydłużony aż do 56 dni. W przypadku gdy płatnikiem jest firma, okres ten wynosi 5 dni. Każdy płatnik ma prawo odwołania każdej dokonanej płatności za pośrednictwem polecenia zapłaty bez podania przyczyny. Środki są w takiej sytuacji zwracane na konto wraz z odsetkami. To gwarantuje bank. W przypadku zwykłego przelewu lub zlecenia stałego klient nie ma takiej ochrony. Przykładowo, wpisana w poleceniu przelewu wyższa niż potrzeba kwota zapłaty za fakturę będzie raczej skorygowana w kolejnym rozliczeniu z odbiorcą. Zależy to od decyzji odbiorcy. W przypadku polecenia zapłaty zawsze i bezwarunkowo klient może odzyskać pieniądze w pełnej kwocie. Tu decyzja zależy już tylko od klienta.

Ważne, że korzystając z polecenia zapłaty, można opłacać nie tylko swoje rachunki, lecz także w imieniu osób trzecich, np. dzieci czy dziadków. Udzielając zgody na rozliczenia poleceniem zapłaty, można podać swoje dane, nawet nie będąc klientem danego dostawcy mediów czy innego usługodawcy. Ważne, aby na zgodzie podany był numer IDP (indywidualny numer płatnika), który jest przypisany do klienta firmy, na rzecz której opłacane są rachunki. Numer ten znajduje się na fakturze. Można go także ustalić, kontaktując się z infolinią firmy dostarczającej usługi – tej, której faktury będą opłacane.

Mimo tych korzystnych zmian prawnych nadal upowszechnienie się polecenia zapłaty w polskich warunkach napotyka na bariery. Wydaje się, że najważniejszą z nich jest mała świadomość klientów banków o istnieniu tej usługi, niewielka znajomość zalet i zasad funkcjonowania. Ten sam problem występuje również po stronie potencjalnych odbiorców płatności wykonywanych za pośrednictwem tego instrumentu. Wzrost wiedzy w tym zakresie powinien przyczynić się także do zwiększenia popularności polecenia zapłaty. Aby to się stało, niezbędne jest zaangażowanie w ten proces banków komercyjnych, które odpowiednią polityką cenową powinny stwarzać preferencyjne warunki dla polecenia zapłaty. Dziś klienci często wolą realizować płatności, wykonując samodzielnie bezpłatne przelewy. Ponadto przyczyną małej popularności polecenia zapłaty jest również obawa klientów o zachwianie płynności finansowej domowego budżetu. Korzystając z tego rozwiązania, klientom trudniej hierarchizować płatności w sytuacji, gdy brakuje im pieniędzy na pokrycie wszystkich rachunków w danym miesiącu.

Niewątpliwie barierą w rozwoju instrumentu jest też konieczność poniesienia nakładów inwestycyjnych przez odbiorców, którzy chcieliby płatności masowe w formie polecenia zapłaty przyjmować. Dlatego zainteresowane nim są przede wszystkim duże podmioty, które stać na utrzymanie odpowiednich systemów informatycznych.

Wypełnij ankietę: http://gospodarka.dziennik.pl/platnosci-mobilne/ankieta-nbp