Ci, którzy zapoznali się z obiema ofertami, za nieco atrakcyjniejszą uznali tę nową. O jej przewadze nad IKE przekonanych jest 29 proc. ankietowanych ostatnio przez CBOS, IKE wyżej ceni sobie 22 proc. respondentów. Około połowy biorących udział w badaniu nie miało jednak wyrobionego zdania na ten temat.

IKE i IKZE są oczywiście pod wieloma względami podobne do siebie, jest jednak między nimi także sporo różnic. Przeciętnemu Polakowi te dwa trzeciofilarowe konta wciąż się jednak mylą.

Zarówno IKE, jak i IKZE oferują sporą różnorodność, jeśli chodzi o rodzaj inwestycji. Zgodnie z ustawą tego typu konta prowadzić może bowiem kilka rodzajów instytucji finansowych. Należą do nich banki, które zawierają z klientem umowę o prowadzenie IKE w formie rachunku oszczędnościowego. Tego rodzaju konto przypomina lokatę systematycznego oszczędzania.

Kolejny podmiot uprawniony do prowadzenia IKE to towarzystwa funduszy inwestycyjnych. W tym przypadku umowa na prowadzenie IKE zawierana jest z różnymi funduszami inwestycyjnymi należącymi do jednego TFI, przy czym można też dokonać konwersji jednostek uczestnictwa innych funduszy prowadzących IKE, zarządzanych przez to samo towarzystwo.

Prowadzenie IKE może nam zaoferować również biuro maklerskie. Tego rodzaju konto jest de facto rachunkiem maklerskim. Nasze oszczędności przeznaczone na dodatkową emeryturę są za pośrednictwem takiego konta lokowane w dopuszczone do publicznego obrotu akcje. I właśnie w akcje giełdowych spółek inwestują najczęściej posiadacze IKE w domach maklerskich. Inwestycji dokonujemy sami. Giełdowi gracze cenią sobie trzeciofilarowy rachunek w domu maklerskim, gdyż unikają dzięki niemu podatku od zysków kapitałowych.

Ostatnią instytucją, która z mocy ustawy może prowadzić IKE, jest towarzystwo ubezpieczeń na życie. Konto emerytalne w tym przypadku ma formę polisy na życie z funduszem kapitałowym. Poza pomnażaniem gromadzonego kapitału firma ubezpieczeniowa gwarantuje też wypłatę odszkodowania w przypadku nieszczęśliwego wypadku lub śmierci ubezpieczonego. Ustawodawca zadbał, by wszelkie opłaty pobierane przez ubezpieczyciela (koszty ochrony ubezpieczeniowej czy administracyjne) nie przekraczały 10 proc. z wpłat dokonywanych na IKE.

I choć IKE możemy założyć w tak różnych miejscach, robimy to rzadko. Bywa nawet, że od takiej decyzji odwodzą nas… sami przedstawiciele instytucji finansowych. W miejsce IKE wolą bowiem zaoferować klientom inny, bardziej dochodowy dla nich produkt, jak choćby polisę na życie. Klient musi więc mieć pełną świadomość korzyści, jakie wynikają dla niego z założenia IKE.

Zgodnie z zamysłem pomysłodawców do tego typu oszczędzania na dodatkową emeryturę miało Polaków skłonić przede wszystkim zwolnienie z podatku od zysków kapitałowych. Wprowadzono jednak równocześnie wiele obostrzeń. Fiskus nie zabierze nam 19 proc. naszych zysków z IKE, o ile ich wypłaty dokonamy dopiero po ukończeniu 60. roku życia (lub 55., jeśli przysługuje nam prawo do wcześniejszej emerytury). Ponadto wpłaty ma IKE muszą być dokonywane przez minimum pięć lat kalendarzowych.

Ustawodawca ograniczył też wysokość wpłat, która może być objęta zwolnieniem z podatku od zysków kapitałowych. Limit ogłaszany jest co roku przez resort pracy.

W przypadku IKZE oszczędzający również mogą liczyć na preferencję podatkową: wpłaty dokonane w danym roku kalendarzowym można odliczyć od podstawy opodatkowania przy rocznym rozliczeniu (takiego przywileju nie mają posiadacze IKE). Oszczędności zgromadzone na IKZE możemy odpisywać od podstawy opodatkowania aż do 65. roku życia. Jednak od wypłaconych na takie konto pieniędzy przyszły emeryt będzie musiał zapłacić podatek dochodowy – w momencie pobierania pieniędzy z rachunku.

Również w przypadku IKZE ustawodawca wprowadził limit wpłat uprawniający do podatkowych ulg. W odróżnieniu od IKE tu jest on zależy od dochodów osoby, która oszczędza na przyszłą emeryturę – wynosi 4 proc. dochodów z poprzedniego roku. Nie może jednak przekroczyć 4231,2 zł (w 2013 r.).

Gromadzić oszczędności na dodatkową emeryturę w formie IKE lub IKZE można już w wieku 16 lat. W jednym czasie możemy mieć tylko jedno IKE i jedno IKZE. Nie oznacza to jednak, że podejmując raz decyzję o tym, w jaki sposób będziemy oszczędzać, nie możemy już jej zmienić. Możemy swoje IKE będące np. bankowym rachunkiem oszczędnościowym po jakimś czasie zamienić na IKE oparte na obligacjach skarbowych czy akcjach giełdowych firm. Co więcej, po roku od podpisania umowy z danym operatorem IKE jego zmiany możemy dokonać bezpłatnie.